Bloog Wirtualna Polska
Są 1 264 352 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Oj to jest po prostu nie możliwe......zima w święta wielkanocne.

poniedziałek, 29 września 2014 23:57

 

 

DSC04122.JPG

 

Dlaczego niemożliwe , wszystko się zdarza tak jak mnie .........już kilka wpisów poprawiłam i nie miałam kłopotu z opublikowaniem w tym czasie co notki były zapisane a tu niestety opublikowała się zima z marca 2013 roku. Cuda się dzieją z tym blogiem.......nie wiem czy będę miała tyle sił i nerwów by to wszystko poprawić.

 

DSC04128.JPG

 

page.jpg

 

DSC04135.JPG

 

Śnieg w święta wielkanocne to ci dopiero atrakcja i tak padało dzisiaj przez cały dzień - siwy odśnieżał dwa razy a jak rano wstanie znowu będzie ta sama robota bo z podwórka na ulicę się samochodem nie wyjedzie gdy się tego nadmiaru śniegu , który napada rano nie usunie. Strasznie późno się wybrałam na ogródek by utrwalić tą zimę bo dopiero po 16.00 godzinie wyszłam z domu.......nie było możliwości nawet wybrać się na spacer z aparatem bo cały czas sypało śniegiem. Ale nam pogoda zrobiła psikusa........

 

DSC04160.JPG

 

page.jpg

 

DSC04161.JPG

 

DSC04132.JPG

 

DSC04136.JPG

 

 

GARNEK.PL        YOUTUBE        FACEBOOK.M        SAMO ŻYCIE         SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Widok z tarasu przy zajeździe Danusia w Jankowicach. .....

sobota, 30 listopada 2013 14:45

 

27.JPG

 

Kilka ujęć z Jankowic z parkingu gdzie stały nasze autobusy - my byliśmy po przeciwnej stronie w lokalu na kawie. W zajeździe tym z tyłu budynku jest wspaniały widok z tarasu na piękny ogród.......dużo by nie brakowało a bym go przeoczyła tylko zainteresowałam się osobami z wycieczki , które stały jakiś czas przy balustradzie i patrzały przed siebie. Latem jest tam bardzo fajnie z pewnością jest tam dużo kwiatów - wtedy to miejsce będzie miało specyficzny klimat.

 

_DSC1694.JPG

 

Postanowiłam tutaj napisać parę notek w jakiś odstępach czasowych bo wspomnienia wojenne pana Perczaka są jeszcze nie skończone a należą w sumie do tego blogu i moim zdaniem powinna być ta opowieść tutaj zakończona. Powoli staram się notki przeglądać i poprawiać i tak udało mi się dotrzeć do 100 , powoli to i opornie idzie bo jak wiecie zdjęć trzeba szukać na płytach a przy tym nowym ulepszonym systemie muszę każde zdjęcia zmniejszać i to właśnie zajmuje człowiekowi masę czasu.

 

13.JPG

 

Znowu znalazłam nie swoje zdjęcia tutaj w notkach gdzieś na końcu bloga w jednej jest zdjęcie chińskiego chłopca z dziewczyną a drugie to składanka z bajki ......jeszcze jest to nie usunięte bo czasu nie mam. Ciekawa jestem ile jeszcze jest tutaj takich nie moich fot i jakim cudem one się tutaj znajdują a moje są usunięte.

 

17.JPG

 

3.JPG

 

10.JPG

 

page.jpg

 

4.JPG

 

18.JPG

 

20.JPG

 

8.JPG

 

7.JPG

 

15.JPG

 

14.JPG

 

11.JPG

 

21.JPG

 

26.JPG

 

6.JPG

 

GARNEK.PL    YOUTUBE    FACEBOOK.M    SAMO ŻYCIE    SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

Wyjazd do Mikołowa - to był znowu ciężki dzień.

piątek, 05 kwietnia 2013 1:58

DSC04168.JPG

 

Miło jest od czasu do czasu przeczytać piękne komentarze , które umieszczacie pod wpisami tak jak pod tym ostatnim dziękuję za nie i za inne ale nie o tym dzisiaj chciałam napisać .................wracam do wczorajszego dnia. Był nim wyjazd do pobliskiego miasta Mikołowa i to w dodatku niezbyt długi a wszystko zaczęło się od otrzymania listu - tak....tak....listu z Powiatowego Zespołu Do Spraw Orzekania o Niesprawności z Rybnika , który poinformował a raczej zawiadomił mnie o dacie posiedzenia składu komisyjnego na którym zostanie rozpatrzony mój wniosek no i jakie dokumenty trzeba ze sobą gdy na nie przyjadę jeszcze dostarczyć.

 

DSC04169.JPG

 

No tak szybko się obudzili do wyznaczonego dnia od otrzymania tej korespondencji pocztą tylko 8 dni a tu trzeba aktualną spirometrię i badanie dna oka. Z tą spirometrią tak chyba źle nie będzie bo jestem pacjentką przychodni szpitala w Orzeszu wiec chyba zrobią - wybieram się tam w poniedziałek. Ale dna oka kto mi tak szybko zrobi , dzwoniłam do mojej przychodni na osiedlu Elektrowni , tam powiedziano mi że kolejka na fundusz by nie płacić za badanie  już do lipca ......mówię do niej że ją potrzebuję na 12 tego tego miesiąca. Proszę się zapisać na środę prywatnie - koszt badania 80 zł, może pani jeszcze po Rybniku podzwoni i zobaczy tam jest więcej gabinetów. Kiedy rozmawiałam o tym z moją znajomą przez skype doradziła mi właśnie NFZ w Mikołowie , nawet miała tam numer telefonu............wiec raz dwa za telefon , tłumaczę pani o co chodzi itd usłyszałam po drugiej stronie - proszę przyjechać z rana przed 7 godziną przyjmujemy codziennie ale tylko 10 osób a koszt tego badania pytam, po drugiej stronie słuchawki usłyszałam że nic , kosz darmowy -nic pani nie zapłaci tylko trzeba się zmieścić przy rejestracji w tej pierwszej dziesiątce.

 

DSC04172.JPG

 

page.jpg 


Kamień z serca spadł.........więc by dojechać trzeba było rano wstać przed piątą zrobić sobie kawę i kanapki na drogę - siwy zawiózł mnie na stację , pociąg jedzie zaledwie 25 minut więc byłam szybko na miejscu. Przez Mikołowski rynek jeszcze jakoś przeszłam ale kierując się pod górkę ulicą w stronę sądu już były cztery przystanki , nawet jedna pani zapytała się mnie czy się dobrze czuję i czy wszystko w porządku - miłe to było z jej strony - dzisiaj mało kto zwraca na drugiego uwagę. I zaczęłam się denerwować sama na siebie że nie zdążę się załapać , że trzeba będzie przyjechać jeszcze raz i przyśpieszyłam kroku a to był błąd. Koło kościoła już mnie znowu zaczęło dusić a kiedy na zakręcie zobaczyłam przychodnię myślałam ,że do niej nie dojdę. Ludzi na korytarzu było sporo ale do okulisty byłam 5......rozebrałam szybko kurtkę i w ruch poszły wszystkie wziewy  jakie miałam po kolei, przeszło wszystko po 15 minutach. U góry wszystko było jeszcze pozamykane, pani do rejestracji przychodzi o 7.30 więc czekaliśmy wszyscy na dole siedząc na krzesłach w zamian  stania na schodach.W dzisiejszych czasach istnieją ludzie , którzy zawsze mają coś do gadania i psują dobry dzień i humor innym wykłócając się z wszystkimi i ich odgadując. Tym powodem był pan , który wszedł jako 7 na górę i czekał pod drzwiami a potem się wykłócał , że on był pierwszy.

 

DSC04174.JPG

 

Już dawno nie słyszałam takiego cyrku.....a kiedy już nie wytrzymałam powiedziałam tylko do tego pana - " proszę się uspokoić " , usłyszałam w zamian  tych trzech słów taką wiązankę , że nie opłaciło się nawet buzi otwierać. Najgorsze było to czekanie po rejestracji , kiedy to wszyscy poszli na miasto a ja zostałam na korytarzu sama aż prawie do 9.00 - już nie chciałam ryzykować następnego ataku. Do gabinetu weszłam po 9.15 , czytałam te śmieszne literki w rzędach , zmieniano szkiełka potem zakropiono mi oczy i było czekania na korytarzu znowu 20 minut. Wynik badanie dna oka otrzymałam a dodatkowo jeszcze poprosiłam o receptę na nowe szkła do chodzenia , które trzeba będzie wykupić tylko nie znam terminu ważności takiej recepty ale od czego są telefony.

 

DSC04176.JPG

 

DSC04177.JPG

 

Planowałam zajrzeć do szmateksu nad Biedronką bo nieraz tam są fajne rzeczy ale przy takim samopoczuciu i zaćmieniach momentami w oczach po tych kroplach postanowiłam wyruszyć w stronę stacji. Szłam jak pijana nieraz potykając się , dopiero dochodząc do rynku troszkę było lepiej ......mały odpoczynek i tutaj wyjęłam aparat i na oślep zrobiłam kilka zdjęć rynku , w domu zdziwiłam się że wyszły.Kiedy dotarłam do stacji i usiadłam na ławce to myślałam że z niej nie wstanę gdy nadjedzie pociąg , nogi tak bolały , że nie wiedziałam gdzie je mam wsadzić. Siwy odebrał mnie ze stacji a po powrocie do domu zaraz zasnęłam na kilka godzin.

 

DSC04179.JPG

 

To tak jest jak człowiek od czasu do czasu tylko wychodzi z domu i zrobi większy wysiłek , odezwały się zakwasy chyba bo dzisiaj z rana ból mięśni w nogach  był nie do zniesienia , musiałam nawet tabletki zażyć. Z wielkim wysiłkiem pojechałam na naszą wystawę dzisiaj , miałam dowóz i przywóz a po powrocie chodzić nie mogę. A w domu mnie straszą , że jutro  będzie jeszcze gorzej. Faktycznie od świąt miałam bardzo mało ruchu

 

DSC04180.JPG

 

DSC04181.JPG

 

GARNEK.PL        YOUTUBE        FACEBOOK.M        SAMO ŻYCIE         SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Poranny spacer z Rybnika w stronę Orzepowic.

wtorek, 05 lutego 2013 13:12

 

 

 

DSC03794.JPG

 

DSC03796.JPG

 

DSC03797.JPG

 

Nie lubię wstawać wcześnie rano ale jak trzeba to trzeba przecież badania są ważne a ja musiałam pojechać do Rybnika na prześwietlenie płuc a potem do laryngologa - czy ja kiedykolwiek będę się czuć jak zdrowa osoba. Pojechałam z synową do pracy i już za dziesięć minut godzina ósma byłam gotowa po zdjęciu do wyjścia - tylko pech chciał , że wyników ze sobą nie dostałam bo pani doktor , która je opisuje miała dzień wolnego i tym samym moja wizyta u lekarza też się przesunęła na ten piątek. Nigdy człowiek nie morze załatwić wszystkiego za jednym zamachem bo zawsze wyskoczy jakaś niespodzianka. W kiosku bilety autobusowe były ale pani nie miała drobnych by mi wydać - następny autobus na Elektrownie był za półtorej godziny , można by było iść na rynek po bilet ale postanowiłam o tak wczesnej godzinie przejść się pieszo. Czysta wariatka ze mnie to przecież był szmat drogi ale ja miałam czas aż do godziny trzynastej bo o tej godzinie byłam umówiona z laryngologiem.

 

DSC03802.JPG

 

DSC03807.JPG

 

DSC03810.JPG

 

page.jpg

 

DSC03812.JPG

 

Nie pamiętam kiedy ostatnio tą trasą szłam pieszo chyba mając z 35  lat , ostatnio nawet samochodem się przez Orzepowice nie przejeżdżało bo były inne drogi dojazdowe. Dużo rzeczy się zmieniło , nowe zabudowania , sklepy tylko drogi pozostały takie same a chodniki też miały dużo do życzenia nie mówiąc , że nieraz trzeba było iść poboczem. Długo się przyglądałam kaczkom i odbiciom wodnym...........uwielbiam je ale trzeba było iść dalej po drodze jeszcze troszkę pstryków i po dwóch godzinach spokojnego spaceru dotarłam na most z którego już było widać bloki i elektrownię. Kiedy  byłam już w połowie mostu zleciały się ptaki z daleka było widać że ktoś je karmi - taniec ptaków nad wodą był cudowny nie mogłam od nich oczu oderwać ............tak się przyglądałam. Kiedy się opamiętałam to już było prawie po całym przedstawieniu zdążyłam nagrać tylko moment ptasiej wariacji nad wodą.

 

DSC03831.JPG

 

DSC03835.JPG

 

DSC03841.JPG

 

Kiedy doszłam na stare śmieci syna w domu nie było bo był w pracy - szybka kawa i znowu w kolejkę do lekarza. Pan doktor z lewego ucha wyciągnął woskowinę i powiedział , że nic tu nie widzi innego , dopiero po rozmowie na co jestem chora okazało się , że ta moja przewlekła chrypka jest od wziewnych lekarstw  - gardło ma pani czyste  - trzeba czytać ulotki to by pani wiedziała od czego ta chrypka jest , za dużo były używane inhalatory. Przepisał lekarstwa i na tym był koniec - miał chyba rację bo gdy byłam chora nadużyłam je i to w sporej ilości  bo tak mnie dusiło często.

 

DSC03861.JPG

 

DSC03874.JPG

 

DSC03877.JPG

 

DSC03871.JPG

 

Miałam w ten dzień pewny poważny problem do przemyślenia i potrzebny mi był spokój a , że do przyjazdu synowej miałam sporo czasu poinformowałam ją gdzie mniej więcej będę i poszłam sobie znowu na długi spacer nad zbiornik wodny w lesie , gdzie już nieraz bywałam. Decyzja została podjęta , wszystko za i przeciw a kiedy powiedziałam jak zdecydowałam siwemu to tylko się zdziwił i powiedział rób jak uważasz , może ja na twoim miejscu też bym tak postąpił. Wróciłam do domu po 18.00  z wielkim bólem głowy i zaraz zasnęłam po tak wyczerpującym w spacer dniu - a obudziłam się dopiero o 23.00 wieczorem i taki to był mój poniedziałek.

 

DSC03888.JPG

 

page.jpg

 

DSC03887.JPG 

 

 

 

 

 GARNEK.PL            YOUTUBE          FACEBOOK.M          SAMO ŻYCIE           SLAJDZIK

 

 

 


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Z mojego ogrodu mroźnie i na zimowo.

czwartek, 24 stycznia 2013 0:39

DSC03578.JPG

 

DSC03589.JPG

 

DSC03644.JPG

 

Mówiłam że nie a wyszło inaczej........namówiły mnie koleżanki i w końcu zgłosiłam trzy dni temu swojego bloga do konkursu  na Bloga roku 2012. Dzisiaj  w południe a raczej o godzinie   15,00 rozpocznie się drugi etap - głosowanie a tu można poczytać regulamin i zasady konkursu.

Mój numer bloga to : F00183 o takiej treści trzeba wysłać sms - na numer  7122  trzeba pamiętać że musi być zero zero i bez spacji.

 

DSC03600.JPG

 

DSC03575.JPG

 

DSC03607.JPG

 

Dzisiaj wyskoczyłam na swój ogródek ze starym aparatem by popstrykać sopelki ale ciężko było się w tym śniegu poruszać po ogrodzie więc tylko zrobiłam to co było w zasięgu mojej ręki chodząc tylko po odśnieżonych chodnikach.Od poniedziałku sama jestem w domu i troszkę nudno bo siwy pojechał na cały prawie tydzień na Rybnik by pomóc synowi w remoncie mieszkania. Gdyby nie Madzia to zanudziłabym się chyba - kiedy ją przyprowadzę z przedszkola to całe popołudnie spędza na dole i ciągle dzwoni do dziadzia z pytaniem kiedy to w końcu przyjedzie do domu a potem tak jak dzisiaj mówi do mnie ..........no za trzy dni babcia za trzy dni przyjedzie dziadzio. Pozdrawiam odwiedzających i zapraszam do głosowania.

 

DSC03580.JPG

 

page.jpg

 

DSC03592.JPG

 

DSC03573.JPG

 

 

 

 

 GARNEK.PL            YOUTUBE          FACEBOOK.M          SAMO ŻYCIE           SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 24 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  3 570 335  

Czas ucieka dzień po dniu

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3570335
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8118
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4164 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Baran

Pamiętaj, nie daj się wplątać w konflikty, które wcale cię nie dotyczą. Ten dzień także sprzyja błyskotliwym sukcesom w nauce.

więcej na horoskop.wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Lubisz , daj plusa