Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 853 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Reportażowo z 10 Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Rybniku.

wtorek, 30 września 2014 21:37

 

 

DSC01167.JPG

 

DSC01039.JPG

 

DSC00921.JPG

 

DSC00937.JPG

 

21.jpg

 

 https://picasaweb.google.com/102222936766077648910/ReportazowoZ10MiedzynarodowegoFestiwaluFotografiiWRybniku

Już datę widziałam dzisiejsza więc znowu wpis wejdzie na pierwszą stronę bloga.........co ja źle robię nie mam pojęcia ....wystawa ta odbyła się w marcu 2013 roku w Rybniku.....no to niektóre wpisy sobie poprzypominamy jak wejdą na sam początek.......dotarłam już troszkę dalej al ciężko jest znaleźć zdjęcia na płytach do każdego kolejnego wpisu więc jak mi się nie znudzi to to poprawianie notek potrwa sporo czasu.

 

DSC00935.JPG

 

page.jpg

 

DSC01018.JPG

 

DSC01031.JPG

 

DSC01021.JPG

 

DSC00990.JPG


" Jubileusz z definicji powinien skłaniać do refleksji nad minionym okresem. A więc ......upłynęła dekada spotkań z fotografią. Spotkań czasem najważniejszych. Wśród wartości zeń wyniesionych na pierwszym miejscu są inspiracje i wiedza , ale też energia , która jednoczy i napędza do twórczego działania. Z potencjału rybnickiego Festiwalu skorzystały już tysiące osób i mamy nadzieję , że proces ten będzie trwał nadal. Dziękujemy za ten wspaniale spędzony czas i życzymy wielu słusznie uwolnionych migawek ". - To słowa przytoczone z folderu który zabrałam z wystawy a autorem ich jest  Nina i Marcin Giba.

 

DSC01046.JPG

 

DSC01043.JPG

 

page.jpg

 

DSC01176.JPG

 

 Dwa dni czyli piątek i sobotę od godzin południowych aż do samego wieczora spędziłam wraz z osobami z naszej grupy eF w Rybniku na festiwalu fotografii - w trzeci dzień niestety nikt z nas już nie pojechał. Jak zwykle były wystawy indywidualne i wystawy zbiorowe trudno tu przytoczyć wszystkie nazwiska ale dwie wystawy już widziałam wcześniej ale zawsze można zobaczyć sobie je jeszcze raz i przypomnieć. Ludzi jak zwykle było sporo jedni przychodzili drudzy odchodzili a jeszcze inni byli zainteresowani wykładami zaproszonych gości. Ja niestety w pierwszym dniu musiałam z sali wykładowej wyjść z powodu męczącego kaszlu i resztę wykładów przesiedziałam na korytarzu i w kawiarence.

 DSC01165.JPG

 

DSC01147.JPG

 

DSC01129.JPG

 

Po dwóch kopiowaniach notki udało mi się ją w końcu opublikować a poprzednie usunąć ..........nie umie dojść do tego co jest powodem , klika się kilka razy i nic - tekst ulatuje w powietrze .........odechciewa się blogowania. Na wystawie w Rybnika spotkałam kilka znajomych osób i  kilka osób zapoznałam , porozmawiało się z kilkoma osobami  a w szczególności ( jak nigdy tego nie robię ) podsłuchiwałam troszkę ludzi co mówili o fotografiach. Były zachwyty , były i negatywne opinie jak zawsze nigdy się wszystkim nie dogodzi i nie zawsze wszystkich zadowoli. Mnie urzekł portret człowieka , który jest na samej górze .....wpatrywałam się w niego kilka razy natomiast kobieta w starym stroju powielona 10 razy za każdym razem w innym stroju i w dodatku zgarbiona wcale nie przypadła mi do gustu - wydawało mi się ciągle , że nie pasują te obrazy do tej wystawy. Było też  kilka zdjęć tych samych co w zeszłym roku.

 

DSC01136.JPG

 

page.jpg

 

DSC01161.JPG

 

Kobieta karcąca fortepian w obecności trzech świadków.

" Tak korzystając z ciszy tych uroczystych godzin, chłonął najpierwszy ogień poranka tworzą uśpioną błogo , mdlejąca w blasku, lineaturą rysów drgających lekko przez sen od marzeń tej natężonej godziny. Cień akacji przed domem, falujący jaskrawo na tych gorących powiekach,powtarzał na ich powierzchni, jak na fortepianie, wciąż na nowo ten sam połyskliwy swój frazes, spłukiwany przez powiew - próbując nadaremnie wniknąć w głąb tego snu złotego.Płócienne story chłonęły poranny pożar, porcja za porcją ,i opalały się smagło , omdlewając w bezbrzeżnym blasku "

 

DSC01080.JPG

 

DSC01058.JPG

 

page.jpg

 

DSC01063.JPG

 

DSC00914.JPG

 

page.jpg

 

DSC01125.JPG

 

 W sobotę przegapiłam piękny zachód słonka nad zalewem ale innym się udało utrwalić ten moment.....szkoda że nie mnie. Lata wstecz takie widoki były codziennością gdy się tam mieszkało i chodziło wieczorami na spacery - ale w tym czasie nie interesowała mnie fotografia ani robienie zdjęć.Teraz nigdy jakoś czasu nie ma by pozostać w swoim domu dłużej .Pierwszy raz robiłam zdjęcia na tej wystawie w RAW - ach i chyba ten system mi nie odpowiada - wiem lepiej się obrabia zdjęcia czy rozjaśnia itd...ale pozostawiając oryginały za dużo miejsca zajmują na płytach i długo się kopiuje na komp  mnie to zajęło sporo czasu............może kiedyś zmienię zdanie jak się nauczę je w tym systemie obrabiać.

 

DSC01013.JPG

 

DSC01077.JPG

 

DSC01025.JPG

 

27.jpg

 

DSC00929.JPG

 

DSC01083.JPG

 

35.jpg

 

 

 

 

 GARNEK.PL            YOUTUBE          FACEBOOK.M          SAMO ŻYCIE           SLAJDZIK

 

 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

Jeszcze raz przez życie - wspomnienia - I znowu w domu - część II - Eugeniusz Perczak - od

wtorek, 30 września 2014 0:10

 

 

img5654i_WT_bigxxxxx.jpg

 

 KRWAWE WESELE - Opowieść Zenka.

Przetoczyły się fronty wojenne na Wschód i na Zachód , skończyła się wojna światowa , nazwana później drugą.W Jałcie podpisano układy pokojowe, które nie zapewniały jednak wewnętrznego spokoju w kraju. Z niewoli , obozów , wysiedleń większość ożegowiaków wróciło już do swoich domów. Najpóźniej powrócili z tułaczki ci, co byli daleko , we Francji , Anglii, Szkocji i z Włoch z armii Sikorskiego i Maczka .Rozpoczęła się cicha wojna polsko - polska. Oto jedna z opowieści , które dopiero w 2008 roku przekazał mi  starszy kolega obozowy. Niektóre z tej strasznej historii pamiętam również ja. Był już rok 1946. Opowiadano , że jacyś bandyci chodzą nocami po oddalonych od centrum wsi przysiółkach i napadają na ludzi, proszą o jedzenie i nocleg w stodole. Straszą, że jeśli się ich nie posłucha, a co gorsza zgłosi sołtysowi lub na posterunek milicji to rozstrzelany.W wielkiej tajemnicy ludzie przekazywali sobie te wieści , byli czujni.Dni były spokojne, ale niepokój mogła budzić nieobecność w szkole większej liczby dzieci, mieszkających w domach położonych blisko lasów z przysiółków Bieńki, Lędówka ,Ługi oraz z wioski Ignaców, Sadowiec i Mokre. Zdarzenie mogło mieć miejsce wiosną 1946 roku. Do Ignacowi przyjechał na urlop młody podporucznik Edward Kuśmierek , dobry przyjaciel Zenka.Rozdzieliła ich wojna , ale po powrocie Zenka z niewoli spotykali się często i długo rozmawiali o swoich przeżyciach. Razem planowali nauczyć się zawodu rzeźnika. Edek pierwszy zaczął praktykować, jeszcze w czasie wojny, u rzeźnika Kucharskiego w Siemkowicach. Był w mundurze, a Zenek po cichu mu go zazdrościł i układał sobie plany na przyszłość, może też związane z mundurem ?

- Zenek, masz już na oku jakąś pracę, zapytał kiedyś Edek,przecież z tego kawałka suchego pola nie wyżyjesz!

- Jeszcze nie zdążyłem się rozejrzeć, odparł Zenek.

- Mam Zenku robotę dla ciebie od zaraz.

- Ty żartujesz, jeszcze nie zdążyłem sobie łóżka obić deskami.

- Zenek, ja mam szczęście, że cię spotkałem. Zapraszam cię na moje wesele. Pojutrze żenię się ze starszą córką Starczyków.Muszę się spieszyć, bo za trzy dni mam obowiązek stawić się w jednostce. Przed weselem jeszcze tyle roboty zostało. Wieczorem z ojcem i Edkiem Ścigałą musimy zrobić świniobicie, a później zabrać się za wyroby - kaszanka, salceson, pasztetówkę (leberkę)i kiełbasy. Ty mi Zenku z nieba spadłeś, przecież ty już od dziecka pomagałeś przy biciu świń i wyrobach wujkowi Edkowi Ścigale. Mam do ciebie prośbę - przywieź mi po świniobiciu z Ignacowa do Ożegowa wątroby z dwóch świń i inne części potrzebne do wyrobów. Będziemy mogli od wczesnego rana razem z wujkiem Edkiem pracować przy wyrobach. Zenka zaskoczyła ta rozmowa i prośba, ale propozycję pomocy przy wyrobach wędliniarskich przyjął. Pomoże koledze, może coś przekąsi i nareszcie zajmie  się pracą, może na dłużej? Mężczyźni od świtu zajęli się pracą w dużej stodole. Na klepisku ustawione były duże stoły, ogromne pnie do rąbania mięsa, siekiery i duże noże. Obok stały duże garnki do gotowania wędlin i miednice na krew do kaszanki. Za stodołą stał duży parnik - rodzaj pieca do wędzenia kiełbasy. Z domu dobiegały głośne rozmowy, czasem śmiech i przyśpiewki kobiet. Piekły chleby, ciasta i choć zmęczone, były zadowolone z dobrze wykonanej pracy. W krótkich przerwach na papierosa Edek z Zenkiem dzielili się różnymi wieściami wojennymi, planami na przyszłość i marzeniami. Kiedy kucharki zawołały Edka do pomocy w kuchni, żeby pomógł zdjąć z pieca wysoki i ciężki garnek , zza stodoły od strony domu sąsiada Kiedosa wyskoczyło kilku mężczyzn.Wdarli się do domu weselnego, psując panujący tam pogodny przedweselny nastrój. Każdy z nich miał karabin gotowy do strzału.Obcy podbiegli do Edka, wykręcili mu ręce i odebrali schowany w kieszeni pistolet, pozostałych sterroryzowali krzykiem i żądaniem, by położyli się na podłodze nieruchomo, bo inaczej będą strzelać. Wystraszeni długo leżeli w oczekiwaniu na to , co nastąpi.Kilka obcych przeszukało dom od piwnicy po strych i obejście. Inni skrępowanego Edka wyprowadzili z domu i kazali mu iść w stronę brzezinek, nie wielkiego  lasku. Świadkowie tego, co się później wydarzyło było kilku wracających z pól rolników. Niezauważeni wracali od strony Karczówek, Ignacowa, Dąbrowy i Smugi. Widzieli jak młody porucznik Edek był prowadzony przez grupę oprawców przez pola do zagajnika. Wydarzenie to obserwował również Józef Kiedos, który miał szczęście, bo poszedł na strych po ziarno dla koni i zdążył się schować.Kiedy usłyszał oddalające się kroki, przysunął się bliżej desek okalających strych i przez szparę obserwował grupę ludzi idących z .....
.. Potem rozległ się strzał w zagajniku znajdującym się około półtora kilometra od domu. Pracujący w polu chłopi
pobiegli w kierunku, skąd dobiegał strzał i zobaczyli napastników oddalających się w stronę lasu do Siemkowic i Chorzewa. Nadbiegli też uczestnicy weselnych przygotowań. Z daleka zobaczyli leżącą postać, a gdy się zbliżyli, zobaczyli w kałuży krwi młodego Kuśmierka.  Ktoś pobiegł do komisariatu milicji i po pewnym czasie na rowerach i motocyklach przyjechali przedstawiciele władzy , razem z wojskowymi. rozpoczęła się pogoń za uciekającymi, którzy przez zaskoczenie zyskali na czasie i właściwie nie było szans na ich złapanie. Wszyscy byli w szoku , szczególnie weselnicy, którzy próbowali ocucić z omdlenia pannę młodą.

 

 GARNEK.PL            YOUTUBE          FACEBOOK.M          SAMO ŻYCIE           SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Oj to jest po prostu nie możliwe......zima w święta wielkanocne.

poniedziałek, 29 września 2014 23:57

 

 

DSC04122.JPG

 

Dlaczego niemożliwe , wszystko się zdarza tak jak mnie .........już kilka wpisów poprawiłam i nie miałam kłopotu z opublikowaniem w tym czasie co notki były zapisane a tu niestety opublikowała się zima z marca 2013 roku. Cuda się dzieją z tym blogiem.......nie wiem czy będę miała tyle sił i nerwów by to wszystko poprawić.

 

DSC04128.JPG

 

page.jpg

 

DSC04135.JPG

 

Śnieg w święta wielkanocne to ci dopiero atrakcja i tak padało dzisiaj przez cały dzień - siwy odśnieżał dwa razy a jak rano wstanie znowu będzie ta sama robota bo z podwórka na ulicę się samochodem nie wyjedzie gdy się tego nadmiaru śniegu , który napada rano nie usunie. Strasznie późno się wybrałam na ogródek by utrwalić tą zimę bo dopiero po 16.00 godzinie wyszłam z domu.......nie było możliwości nawet wybrać się na spacer z aparatem bo cały czas sypało śniegiem. Ale nam pogoda zrobiła psikusa........

 

DSC04160.JPG

 

page.jpg

 

DSC04161.JPG

 

DSC04132.JPG

 

DSC04136.JPG

 

 

GARNEK.PL        YOUTUBE        FACEBOOK.M        SAMO ŻYCIE         SLAJDZIK

 


Podziel się

komentarze (12) | dodaj komentarz

Parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - Zamek Pławniowice.

piątek, 26 września 2014 22:05

 

Sobota 27 czerwca 2009 roku........10.06   - notka poprawiona i opublikowana 26. 09.2014. i tak jak myślałam znowu weszła na sam początek bloga. To właśnie przez tą notkę i notkę o zamku w Pławniowicach dowiedziałam się prawdy o moim blogu. Jeszcze do niedawna można było na nim coś jeszcze zobaczyć - chodzi mi o zdjęcia - wczoraj doznałam szoku bo moje 8 lat blogowania tak po prostu znikło , pozostały tylko pisane słowa i niektóre albumy zdjęciowe i filmy oraz parę poprawionych notek a gdzie nie gdzie jakieś zdjęcie  pojedyncze a w szczególności nieraz i nie moje. Płakać czy się śmiać - zlikwidować czy zostawić to pytanie nurtuje mnie od wczoraj. Jest tu dużo wspomnień i sytuacji o których człowiek już nawet nie pamięta szkoda by tego wszystkiego było ale ten blog bez zdjęć nie jest już takim blogiem........może powoli i wyrywkowo coś w wolnych chwilach zaradzę. Sprawdziłam dzisiaj do maja 2013 do notki o fontannie w Tychach wszystko jest ale już od fontanny jest problem .

Ślady Ballestremów poza Pławniowicami.

 

DSC06097.JPG

 

DSC06088.JPG

 

DSC06090.JPG

 

DSC06095.JPG


W zamku w Pławniowicach  do dziś pozostała niewielka, narożna kaplica, która jest częścią dawnego zamku. Na pierwszym zdjęciu widoczne wejście do kaplicy Niepokalanego Poczęcia NMP. Kaplica została konsekrowana 15 października 1885 r. i służyła wiernym jako kościół parafialny. Przeszukałam sporo stron i nigdzie nie natrafiłam na opis tej kaplicy są tylko zdjęcia i cała historia zamku w Pławniowicach . Kaplica jest przepiękna ja zamiast słuchać przewodniczki oglądałam ją z zapartym tchem a oczy błądziły co rusz to w innym kierunku. Piękny witraż , organy , złocenia na ścianach po prostu to trzeba zobaczyć na własne oczy...........zapraszam do Pławniowic - warto.

 

 

DSC06098.JPG

 

DSC06094.JPG

 

page.jpg

 

DSC06104.JPG

 

page.jpg

 

DSC06092.JPG

 

DSC06101.JPG

 

DSC06093.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 


Podziel się

komentarze (26) | dodaj komentarz

Jeszcze raz przez życie - wspomnienia - I znowu w domu - cześć II - Eugeniusz Perczak.

piątek, 26 września 2014 22:02

 

img5654i_WT_bigxxxxx.jpg

 

Znowu przeglądałam blog tutaj bo potrzebna mi była informacja sprzed kilku lat i znowu rozczarowanie bo szukając natrafiłam na masę notek pozamykanych zdjęciowo. W marcu minęło 8 lat tego bloga i zastanawiam się czy kiedykolwiek będzie on wyglądał tak jak kiedyś - musiałabym mu poświęcić sporo czasu by wróciło wszystko do normy ......może zimą powolutku się za to zabiorę bo naprawdę szkoda mi jest tych wspomnień. Mam ogromny żal do W.P. za te przemeblowania na serwerze blogowym. Wspomnień wojennych jeszcze pozostało parę odcinków dopóki ich nie skończę co jakiś czas jeszcze ten blog będzie funkcjonował. Ale wszystkich zapraszam do linku na nowy blog , który już działa od tego czasu jak wszystko się tutaj zmieniło.

 

NASZA WIOSKA - z listu Janiny Kaźmierczak. Ludzi łączyła prawdziwa przyjaźń. Sąsiad u sąsiada musiał być ojcem chrzestnym. Jeżeli jechali gdzieś dalej , sprzęgali konie.Kobiety pomagały sobie w rożnych pracach przy domu.Razem przędły wełnę, len, darły pierze - to były pierzajki. Razem wypasali bydło i konie a w maju codziennie modlili się przy przydrożnej kapliczce, bo nie mieli kościoła. Kapliczka była drewniana, pięknie rzeźbiona. W jej wnętrzu stało pięć figurek apostołów , które były dziełem rąk Antoniego Płaczka.Rzeźby w czasie wojny przechowali " sąsiedzi " kapliczki,a po 1945 wróciły na swoje miejsce.W kapliczce był także dzwonek , którym dzwoniono, by oznajmić nowiny radosne i smutne - np. urodzenie dziecka, zgon mieszkańca,pożar,kradzieże i inne.Dzwonnikiem był zawsze Antoni Płaczek. Kapliczkę zbudowała dziedziczka w podzięce za szczęśliwy powrót męża z wojny i ocalenie jej rodziny od panującej wtedy zarazy ( cholery ).

 

TĘSKNOTA ZA POLSKIM SŁOWEM I KULTURĄ.  Ledwo wojna się skończyła a już ludzie zaczęli planować zajęcia , wspólne spotkania , odwiedziny rodzinne i rozrywki. Ktoś tam krzyknął, że trzeba uczcić wyzwolenie, wolność, która nadeszła w mroźny styczniowy dzień 1945 roku.Po latach smutku, rozłąki i cierpienia wszyscy czuli potrzebę radości i zabawy.W mroźne, śnieżne dni stycznia i lutego wyciągano z szopy, ze stodoły sanie do których zaprzęgano pozostałe we wsi konie i urządzano sannę leśnymi drogami. Koniecznie trzeba było przywieźć grubszego drzewa na opał, a w pańskich lasach grube sosny szczególnie się do tego nadawały.W świąteczne dni niektórzy pojechali saniami aż do Działoszyna, żeby zobaczyć, jak bardzo miasteczko ucierpiało w czasie wojny i podziwiać kościół parafialny Marii Magdaleny ocalały po wrześniowym bombardowaniu w 1939 roku.Piękny obiekt stał na górce jak strażnik, który ostrzegł przed niebezpieczeństwem, dawał konkretny znak, że należy zachować pamięć o skutkach tej strasznej wojny.Babcia opowiadała, że tam po wyzwoleniu odprawiane były pierwsze msze święte dla ludzi z okolicznych wsi. Zachował się też kościół w Pajęcznie, mocno zniszczony w czasie wojny służył okupantom za obóz i getto dla księży i ludności cywilnej.

 

ŻYCIE KULTURALNE - przed wojną. Zorganizowane życie kulturalne wprowadziła do wsi nauczycielka Zofia Warworzyńska, która założyła też Koło Gospodyń Wiejskich.Razem z mężem uczyła grać ,śpiewać i tańczyć. Do tej pory przetrwały dwie pieśni " Kamratki ożegowskie " i " Wiejska kobieta ". Pozostałością z tamtych lat są dwa monologi pt." Ach to szóste jajko"i " Panna na wydaniu". Państwo Warwarzyńscy wprowadzili też zwyczaj grania pod oknami każdej chaty w Nowym Roku i zatrzymywania orszaków weselnych w celu złożenia życzeń młodej parze.Zwyczaj składania życzeń młodej parze pozostał do dziś, ale granie w sylwestrową noc zanikło. Ludzie z talentem aktorskim z naszej wsi to byli : Jadwiga Mielczarek, Kazimierz Klempa,Władysław Kuźniak,Antoni Ścigała,Jadwiga Włodarczyk,zaś muzykowali Jan Baran,Stanisław Dworaczyński,Władysław Kluska i Józef Szewczyk.Po 1945 roku przez kilka miesięcy nie działo się we wsi nic,co można nazwać rozrywką.Były kłopoty z uporządkowaniem domów, zagród i pól.Pojawiły się waśnie związane z prawem własności.Pierwsze występy artystyczne odbyły się w maju 1946 roku w Siemkowicach w parku dworskim. Brała w nich udział młodzież i dzieci szkolne.Śpiewano piosenki, recytowano wiersze i monolog. Pamiętna piosenka to " Stary młynarz "Eugeniusz Namyślak, Apolonia Błasiak - Ścigałówna,Apolonia Szewczyk,Zofia Rodak, Helena Ignasiak Kałwakowska.

 

KULTURA - Wiersze były różne.Tematyka tych wierszy to - okupacja. Monolog mówiła Emilia Błasiak- Kuźniakowa.Była to historia komiczna pt. " Nie che jo chłopa tylko dworusa".Ten i wiele innych występów artystycznych prowadziła przeważnie z dziećmi szkolnymi nauczycielka Anna Radzieka. Dorośli bawili się w teatr pod nadzorem Stefana Borowczyka. Był to zdolny człowiek i jedyny reżyser. Wystawiali wiele przedstawień. Wieloaktowe sztuki to " Zaloty na kwaterze". W długie zimowe wieczory przypominano sobie przedwojenne przedstawienia i piosenki z zamiarem ponownego ich wykorzystania.Pierwszym organizatorem życia kulturalnego i społecznego po wyzwoleniu był Władysław Kuźniak, zaś ważną rolę w przedstawieniach odgrywała Emilia Kuźniak z domu Błasiak, na co dzień zwana przez wszystkich Mileczką. Po wielu staraniach w 2009 roku udało mi się namówić Mileczkę na wspomnienia.......c.d.n.

 

 GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 22 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  3 597 009  

Czas ucieka dzień po dniu

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3597009
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8129
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4254 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Lubisz , daj plusa