Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 467 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Zamek Książąt Pomorskich w Słupsku - Muzeum Pomorza Środkowego.

niedziela, 30 sierpnia 2009 14:17

 

 DSC03028.JPG


Zamek Książąt Pomorskich w Słupsku 
Zamek Książąt Pomorskich 
Muzeum Pomorza Środkowego


DSC02997.JPG

 


W maju 1998 roku minęło 50 lat od momentu oficjalnego utworzenia w Słupsku Muzeum Miejskiego z siedzibą w XIV - wiecznej gotyckiej Nowej Bramie. W 1948 roku Muzeum rozpoczęło działalność posiadając 613 muzealiów - uratowanych ze zbiorów b. Heimatmuseum, działającego w Słupsku od 1924 roku w Nowej Bramie.W 1965 roku placówkę zreorganizowano i przemianowano na Muzeum Pomorza Środkowego , a jej zbiory przeniesiono do odrestaurowanego specjalnie dla celów muzealnych Zamku Książąt Pomorskich. Muzeum powiększało zasoby , przejmując rozproszone zabytki ze zrujnowanych obiektów , pozyskując drogą zakupów i darów. Tworzyło od podstaw nowe kolekcje, podjęło też własne badania terenowe, działalność naukową , popularyzatorską i wydawniczą. Budowę Zamku rozpoczął książę Bogusław X ( z zachodniopomorskiej dynastii Gryfitów )po 1507 roku. Wzniósł obiekt czworoboczny, dwukondygnacyjny z dobudowaną wystającą ponad zwieńczenia dachu wieżą, przylegającą jedną ze ścian do murów  obronnych    miasta.

 DSC02731.JPG

 

DSC02738.JPG

 

DSC02741.JPG

 


O tym, że zamek miał wówczas funkcje obronne świadczą potężne mury, dochodzące miejscami do 2,5 metra grubości , z otworami strzelniczymi. W latach 1580- 1587 gotycki zamek został na zlecenie księcia Jana Fryderyka przebudowany przez włoskiego architekta Wilhelma Zachariasza. Dobudowano wówczas jedno piętro tworząc budynek trzykondygnacyjny i loggię z arkadami .Wprowadzono też nowy podział wnętrz. Zamek w tej postaci pełnił rolę rezydencji księżęcej aż do wymarcia panującego rodu Gryfitów , tj. do połowy XVII wieku. Na mocy pokoju westfalskiego z 1648 roku, kończącego wojnę 30 - letnią, Pomorze słupskie - a wraz z nim zamek - dostały się w ręce Hohenzollerów brandenburskich. W 1731 roku wywieźli oni do Berlina całe wyposażenie zamkowe, w tym gobeliny, portrety, meble, księgozbiór. W latach 1815- 1821 dokonano wielu niekorzystnych przeróbek zmieniających wygląd zamku. Wyburzono ściany działowe i sklepienia, obniżono wieżę, zamurowano część okien, całość zaś przykryto ciężkim dachem. budynek przeznaczono na magazyn zbożowy, potem zbrojownię, a tuż przed wybuchem II wojny światowej - na skład rekwizytów teatralnych. Ogromu zniszczeń dopełniły działania wojenne w 1945 roku.

 DSC02748.JPG

 

 

DSC02760.JPG

 


Po wojnie zabezpieczono zrujnowany gmach , a w 1958 roku rozpoczęto jego odbudowę finansowaną przez Ministerstwo Kultury i Sztuki oraz Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy. Od chwili zakończenia odbudowy w 1965 roku zamek stał się siedzibą Muzeum Pomorza Środkowego a we wrześniu rozbrzmiewa muzyka w dniach corocznego Festiwalu Pianistyki Polskiej.

 DSC02757.JPG

 

page.jpg

 DSC02758.JPG

 


Ród Gryfitów odegrał w dziejach Pomorza wyjątkową rolę jako twórca tego państwa. Nazwa dynastii wywodzi się od gryfa - znaku herbowego używanego na pieczęciach. Sztuka była encyklopedią wiary religijnej dla nie umiejących czytać i pisać wiernych. Zasadniczą rolą rzeźby gotyckiej było głoszenie prawdy wiary. Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku posiada w zbiorach 48 obiektów drewnianej rzeźby gotyckiej pochodzącej z XIV - XVI wieku, z terenu dawnych powiatów. Prezentują one dawną sztukę sakralną zdobiącą niegdyś świątynie księstwa pomorskiego. Artyści rzemieślnicy będący autorami dzieł gotyckich są na ogół nieznani, stąd często określa się wykonawców rzeźb jako Mistrza Pięknych Madonn. W minionych dziejach obiekty gotyckie często bywały narażone na zniszczenia spowodowane oddziaływaniami atmosferycznymi i ludzkimi.

 

 DSC02764.JPG


Dość liczną grupę stanowią rzeźby związane z tematyką pasyjną - grupa Ukrzyżowania, Chrystus Ukrzyżowany, Pieta. Temat Chrystusa Ukrzyżowanego należał do najpopularniejszych przedstawień religijnych ze względu na zawartą w nim najważniejszą tajemnicę chrześcijaństwa. Poniżej na zdjęciu mamy widoczną jedną z najciekawszych prac: rzeźby św. Anny Samotrzeć przedstawiające trzy postacie : Annę , Marię i Jezusa związane są z najbardziej popularnym na początku XVI wieku kultem św. Anny.

 DSC02775.JPG

 

 DSC02780.JPG


W jednej z sal zgromadzone są obiekty z XVI i XVII wieku reprezentujące sztukę renesansu , która na Pomorzu trwała od około 1523 roku do wygaśnięcia dynastii Gryfitów w 1637 roku. Okres wojny 30- letniej i okupacji szwedzkiej stanowi dla Pomorza okres próżni artystycznej i wielkich zniszczeń. W tej sali obiekty prezentowane posiadają charakter świecki. Uwagę zwracają meble - jest to szafa z datą 1597 roku z dekoracją snycerską i intarsją , jest to wyrób śląski  - szafa z dekoracją snycerską , warsztat pomorski - skrzynia ozdobna arkadami , w nich malowidła z przedstawieniami świętych - zydle z dekoracją snycerską z XVII wieku.................... i masę innych wartościowych rzeczy z tego okresu.

 DSC02806.JPG

 

 

DSC02830.JPG

 

 

DSC02810.JPG

 


W gablotach eksponowane są wyroby cechów konwisarskich działających na Pomorzu: w Słupsku, Gdańsku, Szczecinie, Koszalinie. Jest to tylko część muzealnej kolekcji wyrobów cynowych liczącej przeszło 300 sztuk. w skład jej wchodzą przedmioty codziennego użytku, dekoracyjne i aparaty kościelne. Najwięcej wśród nich jest naczyń służących do picia, przechowywania i przenoszenia napojów : kufle, kielichy, dzbany, konwie. Zwracają uwagę tzw. Wilkomy - czyli duże puchary ozdobione zawieszkami mistrzowskimi używane w gospodach cechowych. Wyroby konwisarskie zaspakajały potrzeby życia codziennego uboższej szlachty i mieszczaństwa. Cyna jako surowiec do produkcji naczyń została wyparta dopiero w XIX wieku przez metale i ceramikę.

 DSC02813.JPG

 


Obiektem zwracającym szczególną uwagę jest portret Michała Mostnika , pastora ze Smołdzina , kapelana ostatniej z rodu Gryfitów Anny de Croy, był on autorem modlitewnika dla Słowińców, z końca XVII wieku. .......warsztat gdański ( A .Stech? )
 

 DSC02807.JPG

 

 

DSC02821.JPG

 


W wykuszu sali zaaranżowano " kącik " XVIII - wiecznych mebli gdańskich wraz z modelami dawnych żaglowców, świadczący o kontaktach Słupska z morzem i pobliskimi miastami portowymi. Późny barok trwa na Pomorzu od około 1680 do 1780 roku.  Z tego okresu na wystawie pokazano malarstwo, grafikę i wyroby rzemiosła artystycznego. Tego rodzaju wyposażano i dekorowano zarówno pałace szlacheckie, jak i domy bogatego mieszczaństwa.

 DSC02831.JPG

 

 DSC02824.JPG


Akcentem kończącym wystawę jest prezentacja obiektów pochodzących z XVIII wieku : mebli z pałaców pomorskich, portretów rodziny Riemer - znanych bursztynników , wyrobów mosiężnych i miedzianych. W oszklonej szafie wyeksponowano porcelanę znanych manufaktór w Miśni i Berlinie, fajanse wytwórni w Delfi i XVIII wieczny piec kaflowy pochodzący z pałacu w Wolinii , który jest gdzieś na początku na zdjęciu.

 DSC02796.JPG

 

 DSC02837.JPG

 

 DSC02844.JPG

 

 

DSC02993.JPG

 

 

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 



Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Statek wycieczkowy - UNICUS.

sobota, 29 sierpnia 2009 19:21

Unicus -      
Dlaczego nie dla "tak "

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us

Dzisiaj przy tak paskudnej pogodzie jaka była do południa wzięło mnie na wspomnienia znad morza, przeglądałam zdęcia z kwietniowego wypadu do Ustki - zostało mi jeszcze sporo zdjęć do opublikowania ......powoli dojdziemy do końca. Unicusa widziałam tylko raz przez te trzy tygodnie w Ustce a było to w któryś chyba dzień świąteczny kwietnia tego roku i to tylko przez chwilę. Spacerując po mieście przeszłam przez port a on sobie stał przy molo i czekał na pasażerów .Pogoda w ten dzień nad morzem była niezbyt dobra , strasznie wiało w porcie ale ludzi było na przystani dosyć sporo, każdy chyba się zastanawiał czy zaliczyć ten rejs czy nie. Ja przy takiej pogodzie z tego pomysłu zrezygnowałam tym bardziej , że moja współlokatorka też na ten rejs nie miała ochoty. Pomyślałam sobie może jutro sama przyjdę ale niestety na drugi dzień statku wycieczkowego już nie było i przejażdżka przeszła mi koło nosa.......


Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us

    GARNEK .PL


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zegar Astronomiczny - Bazylika Mariacka w Gdańsku.

sobota, 29 sierpnia 2009 10:49

 

DSC01032.JPG

 

Legenda o powstaniu zegara .
Zegar - dwie jego twarze.
Zegar Astronomiczny - zajrzy.

Święty na tarczy.... 


W kwietniu tego roku miałam okazję zwiedzić Bazylikę Mariacką w Gdańsku i przyjrzeć się z bliska zabytkowi jakim jest zegar astronomiczny. To największy drewniany, gotycki zegar astronomiczny na świecie. Ma 14 metrów wysokości! Zbudował go w latach 1464-1470 zegarmistrz z Torunia Hans Duringer. Zegar składa się z trzech części: dolnej - Kalendarium, środkowej - Planetarium i górnej - Teatru Figur.Kalendarium składa się z oryginalnej XV wiecznej wielkiej tarczy kalendarzowej o średnicy 2,76 metra; dwóch małych o średnicy 1,2 metra tarcz: zewnętrznej i wewnętrznej; figury Matki Boskiej Apokaliptycznej; Królewicza ze wskazówką w ręce; figur dwóch trębaczy i starca. Nad postacią trębacza po lewej stronie znajduje się wyrzeźbiona podobizna prawdopodobnie budowniczego zegara. Królewicz wskazówką pokazuje aktualny dzień tygodnia. Ponadto na wielkiej tarczy umieszczony jest skrócony kalendarz świąt stałych, daty dzienne nowiu Księżyca, liczba dni od chwili wejścia Słońca w aktualny znak zodiaku, kalendarz liturgiczny oraz wigilie niektórych świąt. Codziennie o północy tarcza przesuwa się o jedną podziałkę. Nie ma daty 29 lutego. Gdy taki dzień wystąpi tarcza jest zatrzymywana do następnego dnia tj. 1 marca. Mała ruchoma tarcza wewnętrzna obraca się tylko raz w roku (31 grudnia). Zawiera m.in. daty roczne i cykl słoneczny. Cztery drewniane figury (od królewicza - dziecka do starca) pokazują jak biegnie czas w ludzkim życiu, a Matka Boska Apokaliptyczna przypomina o nadejściu końca świata.

DSC01033.JPG

 


Gdański zegar astronomiczny jest jednym z najcenniejszych tego rodzaju zabytków w Europie. Jego budowa została ukończona na trzy lata przed narodzeniem Kopernika a zegar był wówczas największy na świecie bo miał ponad 14 metrów wysokości. Oprócz godzin wskazuje także dni , miesiące , lata, świętych kalendarzowych , fazy Księżyca i w tym termin nowiu , pozycje Słońca i Księżyca wśród znaków Zodiaku i wiele innych. Zegar ma jedną wskazówkę , której grot czyli strzałka wskazuje godzinę. Na pierścieniu godzinowym są umieszczone złocone cyfry rzymskie oznaczające 24 godziny ( 2 razy po 12 ). Południe jest u góry a północ u dołu. O 12 - tej w południe , u góry , na dwóch półkolistych platformach przechodzą apostołowie i ewangeliści , a Adam i Ewa wydzwaniają godziny. Zegar funkcjonował do roku 1553, po czym popadł w zaniedbanie, obrastając kurzem i legendami. W takim stanie przetrwał do drugiej Wojny Światowej, pod koniec której został rozebrany i wywieziony na Żuławy. Zachował większość autentycznego wystroju, co umożliwiło jego odbudowę. W 1983 roku powstał kierowany przez doc.Andrzeja Januszajtisa Społeczny Zespół Odbudowy Zegara. Pierwszej pomocy w odbudowie udzieliło Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich w Gdańsku. Dzięki ofiarności odwiedzających Kościół i sponsorów w latach 1986 - 1989 zmontowano odbudowę, która zawiera 70% części oryginalnych. Odrestaurowano orginalne tarcze zegara. Wykonano mechanizmy główne, sterujące , a także teatru figur. W sierpniu 1990 roku, po 437 latach bezruchu, zegar ponownie ruszył. Od 1996 roku funkcjonuje teatr figur. Najpoważniejszym zadaniem do wykonania pozostaje jeszcze pozytyw organowy, którego muzyka będzie towarzyszyła procesji figur. Na początek spektaklu wybrano odpowiednio opracowaną melodię pieśni Bogurodzica ( przy wychodzeniu figur ),a na drugą część motet Ibant apostoli gaudentes ( Szli apostołowie ciesząc się ) gdańskiego kompozytora z początków XVII wieku Andrzeja Hakenbergera. Brakuje jeszcze także rzeźbionych scen Zwiastowania i Pokłonu Trzech Króli.

 

DSC01034.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 



Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jeszcze raz przez życie - Świąteczne wspomnienia - 23.XII.2007 rok - Eugeniusz Perczak.

sobota, 29 sierpnia 2009 0:51
Image Hosted by ImageShack.us

Siedzę przy stole , słucham radia. Ostatni tydzień przed Bożym Narodzeniem. Słucham audycji, w których ludzie wspominają święta spędzone w domu rodzinnym. Najczęściej są to radosne wspomnienia, ale zdarzają się i smutne. Święto Bożego Narodzenia w Polsce obchodzi się bardzo rodzinnie, jak nigdzie na świecie. Tradycje z nimi związane są częścią naszej kultury, naszych historii rodzinnych , a nierzadko historii ojczystej. Święto Bożego Narodzenia - dni szczególne , błogosławione, a dzięki śnieżnej oprawie , wręcz baśniowe - najbardziej ze wszystkich innych świąt zapadają w pamięć. Kiedy ukończyłem siedemdziesiąt lat, zrozumiałem , że powinienem przekazać swoje przeżycia dzieciom, wnukom. Może ich to kiedyś zainteresuje? Urodziłem się w sierpniu 1937 roku,a już dwa lata później zetknąłem się z okrucieństwami wojny. Nie mogę tego pamiętać , bo byłem zbyt mały, ale z opowieści rodzinnych wiem , że 1 września 1939 roku między godziną 4.30 a 5.00 rano niemieckie samoloty zbombardowały Wieluń i Działoszyn. Ziemia wieluńska stanęła w ogniu. Wiele ludzi zginęło wówczas we śnie, nagłą śmiercią. Czy odeszli jako złoczyńcy , czy jak święci ? Do dziś zastanawiam się, jak potraktował ich dusze Pan Bóg. W Wieluniu około dwóch tysięcy zabitych , w Działoszynie - około 400 osób. Trudno ustalić nawet ich nazwiska , ponieważ właściwie nie ma już świadków. W 1941 roku nastąpiło masowe wysiedlenie mieszkańców powiatu wieluńskiego , a wśród nich mnie i mojej rodziny. Hitlerowcy " zafundowali " mi okupacyjnego " mikołaja " do ósmego roku życia, do 1945 roku. To znaczy , że z wczesnego dzieciństwa nie mam ciepłych wspomnień : tylko mrok, ciemność , strach, ryk samolotów, huk bomb, transporty......żadnych " mikołajów " - żadnych świąt , żadnych prezentów. Obrazy z tamtych lat zamazują się w mojej pamięci, ale najwyraźniej widzę transporty, łaźnie, baraki i nasz pobyt od 1944 roku do maja 1945 roku w dużym folwarcznym domu ( podobno świetlicy Hitlerjugend ). Do 1945 roku w ogóle nie słyszałem o Bogu. O świętym Mikołaju nic nie wiedziałem- nawet dzieci niemieckie , z którymi w ostatnim roku wojny już wolno było nam rozmawiać , nic o nim nie mówiły ( przypuszczam , że Hitler zabronił czcić wszystko, co było związane z religią, świętościami ). Pierwszą choinkę widziałem u rodziny Neumannów. Chodziliśmy do nich z ojcem potajemnie od 1944 roku słuchać w piwnicy radia " Londyn ". Córka Neumanna ( starsza ode mnie może o dwa lata ) - Kreidel zaprowadziła mnie kiedyś do pokoju, a tam zobaczyłem piękne, cudowne drzewko przystrojone kolorowymi bombkami, czerwonymi jabłuszkami, ciastkami i cukierkami. To było cacko. Stałem jak oniemiały. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś tak pięknego. Może to był okres Bożego Narodzenia. Może. Nikt mi o tym nie mówił. Może nie było wolno? Rodzice dopiero później zaczęli mnie uczyć pierwszych modlitw i pokazali, jak się czyni znak krzyża. Kiedy uciekaliśmy do schronów w czasie bombardowań, modlitwa była bardzo potrzebna. W schronach spotykaliśmy Rosjan i Serbów, których przywieziono tu podobnie jak nas i ulokowano w okolicznych koszarach czy w budynkach gospodarczych. Rosyjskie dzieci włóczyły się po śmietnikach, były wygłodzone i chore. Wiele z nich umierało. Pierwsze Święta Bożego Narodzenia jakie pamiętam, obchodziliśmy w Polsce, w grudniu 1945 roku. Jednak wtedy też święty Mikołaj do mnie nie przyszedł.


GARNEK . PL


Podziel się

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zapora wodna na Solinie......

piątek, 28 sierpnia 2009 11:46

DSC09111.JPG

 

DSC09114.JPG

 

Jezioro Solińskie.
Zapora Solińska.
Solina i okolice...

 

 DSC09110.JPG

 

page.jpg

 

DSC09112.JPG


Jezioro Solińskie          Solina - Bieszczady

Zapora na Solinie to jeden z etapów mojej wycieczki , ostatnim razem byłam tam trzy lata temu ale było to w porze jesiennej i nie było w tym czasie tak pięknie jak tym razem. Spędziliśmy tam około dwóch godzin bo na tyle był
zapłacony parking autokaru ( była zrzutka ) , spacerowaliśmy podziwiając piękne widoki i krajobraz okolicy widoczny z mostu zapory. Tutaj był czas na posiłek na wypicie piwka w tym upale bo pogoda nam dopisała i na spacer po tym pięknym zakątku w Bieszczadach  jakim jest Solina. Jedni odpoczywali inni zrobili sobie przejażdżkę po wodzie stateczkiem lub samochodzikiem wodnym ...po prostu każdy robił to na co miał ochotę przez ten krótki okres tam pobytu. Niektórzy widzieli Solinę po raz pierwszy. Tak wyglądała Solina 19 sierpnia 2009 roku.

 

 DSC09123.JPG

 

DSC09136.JPG

 

page.jpg

 

DSC09138.JPG

 

DSC09143.JPG

 

DSC09145.JPG

 

Projekt zapory na Sanie powstał w 1921 r., przygotowania do budowy rozpoczęto w 1937 r., lecz przerwał je wybuch wojny. Przed budową zapory musiano przesiedlić tysiące ludzi, opuszczone zabudowania rozebrano. Pod wodą znalazło się kilka wsi. Mająca 81,8 m wysokości zapora w Solinie k. Leska jest najwyższą budowlą hydrotechniczną oraz zaporą w Polsce. Tama utworzyła  jezioro o pojemności 474 mln m³, powierzchni ponad 2100 ha oraz maksymalnej głębokości 60 m, objęło ono 27 km długości rzeki
San oraz 14 km Solinki, z łączną długością linii brzegowych wynoszącą 150 km. Przy zaporze znajduje się hydroelektrownia wodna szczytowo pompowa z czterema turbozespołami typu Francisa o mocy zainstalowanej: obecnie 136 MW po modernizacji 200 MW i produkcji rocznej 112 GWh.
Przy budowie tamy pracowało ponad 2000 robotników, pomimo ciężkich warunków pracy żaden z nich nie zginął. Do budowy zużyto 820 tysięcy metrów sześciennych betonu, przeznaczając na jego wyprodukowanie 1,7 miliona ton kruszywa, oraz 200 tysięcy ton cementu. Zapora waży ok. 2 mln ton. Objętość betonu wynosi 760 tys. m³. Całość jest podzielona na 43 sekcje. Na 4 poziomach wewnątrz konstrukcji biegną galerie komunikacyjno- kontrolne o łącznej długości 2 km. Nadmiar wody odprowadzany jest przez 2 strome kanały spustowe, co sprawia, że zrzut wody wygląda bardzo efektownie. W skład Zespołu Elektrowni Wodnych Solina - Myczkowce poza ta w Solinie wchodzi także zapora w Myczkowcach mająca 430 m długości, 23 m wysokości i objętość 216 tys. m³.

 

DSC09146.JPG

 

DSC09170.JPG

 

DSC09171.JPG

 

DSC09147.JPG

 

DSC09152.JPG

 

DSC09168.JPG

 

DSC09153.JPG

 

DSC09159.JPG

 

DSC09154.JPG

 

DSC09160.JPG

 

DSC09190.JPG

 

DSC09164.JPG

 

DSC09126.JPG

 

DSC09125.JPG

 


Jezioro Solińskie, Zbiornik Soliński -
jezioro zaporowe  położone w województwie podkarpackim w pobliżu miejscowości Solina, utworzone w 1968 roku poprzez spiętrzenie wód Sanu przez zaporę, która ma 81,8 m wysokości (najwyższa w Polsce) i 664 m szerokości.
Zbiornik ma powierzchnię ok. 22 km² i największą w Polsce pojemność (472 mln m³). Poniżej zapory znajduje się elektrownia wodna o mocy 136 MW. Na zachodnim brzegu Jeziora Solińskiego znajduje się znana miejscowość uzdrowiskowa Polańczyk. Zobacz też: sztuczne zbiorniki wodne w Polsce, Jezioro Myczkowskie.

 

 

DSC09167.JPG

 

DSC09186.JPG

 

 

DSC09197.JPG

 

DSC09198.JPG

 

 

DSC09199.JPG

 

 GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY




Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  3 567 926  

Czas ucieka dzień po dniu

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3567926
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8118
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4159 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Baran

Dzisiaj zrób pisemne zestawienie swoich pragnień. np.; chcesz kupić jacht, wyjechać na wycieczkę do Meksyku lub kupić sobie działkę ogrodową z altanką i na to potrzebne są ci finanse.

więcej na horoskop.wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Pytamy.pl

Lubisz , daj plusa