Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 853 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Na działce w Koninie u wuja Józia........

sobota, 30 lipca 2011 20:17

 DSC04830.JPG

 

 

DSC04859.JPG

 

Najgorzej było wstać wcześnie rano ..........ale Madzia już o trzeciej biegała po mieszkaniu u góry i wszystkich postawiła na nogi. Z domu wyjechaliśmy 4.30 ruchu o tej godzinie zbytnio nie było ale za to pogoda była do kitu - padał drobny deszcz prawie przez całą trasę aż na miejsce. W tamtą stronę podróż trwała ponad pięć godzin a za kierownicą siedział syn - my z siwym siedząc z tyłu mieliśmy bardzo niewygodnie bo przecież jeszcze obok mnie był na tylnym siedzeniu fotelik Madzi...... Mateusz z racji tego że samochód ma tylko 5 miejsc musiał zostać sam w domu i to w dodatku po raz pierwszy - ale zawsze musi być ten pierwszy raz przecież ma już te 12 lat . Uroczystość pogrzebowa też odbyła się na cmentarzu pod parasolami a potem stypa w pięknym lokalu , który pokarzę troszkę później a po pożegnaniu się z wszystkimi gośćmi i znajomymi do późnych godzin wieczornych dyskutowano na różne tematy ciekawe i mniej ciekawe - wspominano wuja który już odszedł od nas na zawsze.

 

 

 DSC04825.JPG

 

 

DSC04872.JPG

 

 

DSC04852.JPG

 

 

 

Już troje braci siwemu odeszło na ten drugi świat .........pozostała mu jeszcze siostra i dwoje braci - na każdego z nas przyjdzie czas tylko że nie znamy ani dnia ani godziny. Na drugi dzień kiedy przestało po południu padać odwiedziłam z siwym działkę wuja Józia na której gospodarzy sobie w wolnej chwili...............wymaga ona wielkiego wkładu by coś można było z niej zebrać a jest tam sporo posadzonych jarzyn i sporo dobytku - jak gęsi, króliki , kury czy gołębie. Kura z pióropuszem na głowie i prawie bez oczu strasznie przypadła mi do gustu........przyglądałam się jej dosyć długo bo nie dała sobie zdjęcia zrobić ale jakoś się udało po dłuższym czasie - no i gołębie wszystkie prawie brązowego koloru były.

 

1.JPG

 

 

DSC04883.JPG

 

 

DSC04858.JPG

 

 

2.JPG

 

 

DSC04882.JPG

 

 

page.jpg

 

 

3.JPG

 

 

Wuja na swojej działce ma zabytkową pompę skrzydełkową , która jest zamontowana w studni i to przez nią czerpie wodę i podlewa swoją działkę .............nie pytałam się kto wajchą rusza a kto podlewa ale w pracy na tej dużej działce pomagają mu wnuki. W szklarni i namiocie pod folią rosną pomidory w jednej już dojrzewają a w drugiej są jeszcze zielone a na polu też rosną ale te już na pewno są późniejsze bo jeszcze nie które kwitną............wiec pomidorów wuja będzie miał pod dostatkiem na długo. Wszystko tam rośnie jak na drożdżach.............

 

 

DSC04818.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC04845.JPG

 

 

 

DSC04799.JPG

 

 

DSC04839.JPG

 

 

DSC04810.JPG

 

 

DSC04861.JPG

 

 

DSC04819.JPG

 

Kwiatów na działce też jest sporo ..........przeważają floksy w rożnych kolorach ale mnie się spodobał kwiat którego nazwy nie znałam - pierwszy raz widziałam go lata wstecz w ogrodzie licheńskim w różnych kolorach a teraz tutaj na działce .............jak garnkowicze mi podpowiedzieli to nosi nazwę  kleoma  to ten w środku powyżej. Jest bardzo ładny ale tylko jednoroczny lub dwu ale to nic koniecznie muszę zakupić sobie te nasiona i posiać u siebie na ogródku. Przez tą deszczową pogodę bardzo źle się czuję a na dodatek wczoraj się strasznie potłukłam przez swoją nieuwagę i noga diabelnie boli że momentami chodzić nie mogę a tu tyle pracy jest do zrobienia przed przyjazdem do domu artystki.

Slajdzik kwiatowy..............

 

DSC04813.JPG

 

 

DSC04833.JPG

 

 

DSC04802.JPG

 

 DSC04827.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 

 


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

ZBRASZOWSKIE JASKINIE ARAGONITOWE - Czeska Republika.

wtorek, 26 lipca 2011 0:08

 

 DSC03869.JPG

 

 

 DSC03880.JPG

 

 

Strona internetowa i fotogaleria....

Geoturystyka o Zbraszowskiej jaskini.

 

DSC03901.JPG

 

 

Zbraszowska Jaskinia Aragonitowa  - to już czwarta jaskinia , którą zwiedziłam i znajduje się ona  w malowniczej dolinie rzeki Beczwy a wchodzi się do niej w górę bezpośrednio z promenady deptaku uzdrowiska Teplice. Jaskinie Zbroszewskie są jednymi udostępnionymi dla ruchu turystycznego jaskiniami do zwiedzania pochodzenia   hydrotermalnego  w Republice Czeskiej a od 2003 roku znajduje się na liście narodowych pomników przyrody. Jest to największy z dotychczas znanych systemów jaskiniowych tzw. Krasu Hranickiego, którego położenie na rozgraniczeniu  dwóch europejskich kompleksów geomorfologicznych - Masywu Czeskiego oraz Karpat - spowodowało także jego całkowicie niepowtarzalny rozwój geologiczny. W powstaniu zjawisk krasowych w tutejszych wapieniach dewońskich miały swój udział, oprócz typowych wód , także źródła termalnych wód mineralnych , wywierające z dużych głębokości , wzdłuż uskoków geologicznych. W ten sposób powstały jaskinie o unikalnych wypełnieniach krasowych z minerałem aragonitem, gejzerowymi stalagmitami, kalcytowymi powłokami ścian i gazowymi jeziorami dwutlenku węgla. Zbraszowska Jaskinia Aragonitowa została odkryta przez dwóch braci Josefa i Cenka Chromych w 1912 roku a po raz pierwszy została udostępniona dla turystów w 1926 roku. W latach 2002 - 2005 przeprowadzono całkowitą rekonstrukcję trasy dla zwiedzających, przygotowując trasę na największym europejskim poziomie. Długość trasy zwiedzania wynosi 375 metrów a jej przejście zajmuje ponad godzinę. Jest to najcieplejsza jaskinia w Czechach ......średnia roczna temperatura wynosi 14 stopni.

 

DSC03911.JPG

 

 

DSC03935.JPG

 

 

Zwiedzanie jaskini rozpoczyna się bezpośrednio z tarasu budynku administracyjnego  a po wykupieniu biletu i pozwolenia na fotografowanie można w jaskini również robić zdjęcia , ale moje niezbyt dobrze wyszły w porównaniu z tymi , które widziałam na stronach internetowych. Schodzi się do jaskini po stromych schodach ,korytarzem częściowo sztucznie wykutym w skale na głębokość około 16 metrów. Dochodzimy do korytarza poziomego prowadzącego do małej przepaści i dwupoziomowego skrzyżowania szlaku i pierwszego przystanku tzw. Sali Obrad w której wyraźny blok skalny przypomina mównicę. Ściany tej jak i kolejnych partii jaskini są poglądowo ekspozycją hydrotermalnych zjawisk krasowych. W następnym pomieszczeniu u Św. Antoniego zobaczyć można unikalny typ dekoracji hydrotermalnej - tzw. stalagmit gejzlerowy , który do dziś spoczywa w miejscu swojego powstania. Nazwa wskazuje na pierwotną teorię dotyczącą powstawania podobnych form : poprzez pierścieniowe odkładanie się osadów wokół tryskających źródeł wód mineralnych. Według współczesnej teorii miejscem powstawania tego typu stalagmitów było dno jezior wód szczawiowych, gdzie opadały odłamki powłok nawarowych wytwarzając początkowo sypkie , później twardniejące buły a dodatkowo kapiąca woda żłobiła  kratery. Sam  Antoniczek to występ kamienny przypominający posążek patrona jaskini - jego dotykanie i głaskanie jest wyjątkowo dozwolone bo mówi się że przynosi szczęście..................dotknęłam zobaczymy.

 

 

 DSC03937.JPG

 

 

DSC03939.JPG

 

 

Tak zwana sala pączków była następna...... oj podobała mi się kolorystyka w tej sali - była w niej tablica pamiątkowa odkrywcy tej jaskini Josefa Chromego a nazwa tej sali pochodzi od złotawych powłok ścian przypominających usmażone i polukrowane pączki. Taki typ unikalnej dekoracji powstawał w wyniku stopniowego osadzania minerałów zawartych w szczawach na skalnych ścianach pod powierzchnią jezior mineralnych. W celu przybliżenia turystom procesu warstwy pączkowej w pobliżu szlaku przechodzenia można zobaczyć i obejrzeć oszlifowany odłamek dekoracji pączkowej na którym to odłamku widać piękną formę budowy i charakterystyczne kolorowe warstwy. Młody chłopak , który jest przewodnikiem oprowadza nas dalej - przechodzimy po schodach do pierwszego dużego pomieszczenia nazwanego Domem Gallasa na cześć mieszka Hranic , lekarza,pisarza i filantropa J.H.A. Gallasa (1756 - 1840).Przy  wejściu można zajrzeć do przepastnej Kaplicy św. Prokopa w której podobnie jak w najniższej partii Domu Gallasa znajduje się niewidzialne "jezioro gazowe "o wysokim stężeniu dwutlenku węgla. Gaz taki powstaje w jeziorach w głębi masywu wapiennego wytwarzając nad ich powierzchnią grubą warstwę . Dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza i z tego powodu nie rozprzestrzenia się po jaskini, lecz zostaje zgromadzony w najniższych partiach. Powoduje on także ogrzanie pomieszczeń jaskini do utrzymującej się przez cały rok przeciętnej temperatury 14,5 stopnia.......dzięki temu właśnie są to najcieplejsze jaskinie w Republice Czeskiej. Po całkowitej rekonstrukcji trasy zwiedzania mikroklimat jaskini włącznie ze stężeniem gazu jest nieustannie obserwowany przy pomocy nowoczesnych urządzeń. System ten równocześnie steruje urządzeniami odciągającymi gaz w przypadku jego ewentualnego pojawienia się na przestrzeni trasy zwiedzania.

 

DSC03999.JPG

 

 

DSC04001.JPG

 

 

DSC04007.JPG

 

 

Masa zdjęć nie wyszła i pogubiłam się w tym opisie tej jaskini ale w sumie to i tak jest nieistotne bo to trzeba być na miejscu i wszystko na własne oczy zobaczyć..........? dalej korytarze się znowu krzyżują  ( Przy Wodospadzie ) tu ściany jaskini dekorują klasyczne zjawiska krasowe z naciekami nawarowymi i stalaktytami. Dalej trasa prowadzi do ( Chrzcielnicy ) czyli pomieszczenia nazwanego według zagłębienia w ścianie które wytworzyła kapiąca woda. Tutaj też tak samo jak w domu Gallasa znajduje się wisząca kładka ze stali nierdzewnej - z której to możemy obserwować piargowe zbocze dna jaskini .

 

 

DSC04011.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC04018.JPG

 

 

Tu także przeniesiono stalagmity gejzerowe które służą do prezentowania pierwotnej teorii o ich powstaniu. W bocznym wykuszu umieszczono lustro  dzięki któremu możemy zobaczyć i obejrzeć dokładnie największą szczotę iglicowych kryształów białego minerału agronitu nazwaną Jeżem a nieco dalej podwójny stalagmit gejzerowy . następny korytarz prowadzi do największego pomieszczenia Domu Jurika nazwanego na cześć legendarnego założyciela miasta Hranice : mnicha Jurika. Właśnie tutaj po raz pierwszy w 1913 roku zeszli odkrywcy jaskiń - bracia Josef i Genek Chromy z miejscowości Zbrasov, wykorzystując komin o głębokości 42 metrów. Najniższa partia o nazwie Tunel ze trzema stalagmitami gejzerowymi , małym jeziorkiem i unikalnymi stalaktytami stała się symbolem jaskini - jednak podobnie jak sąsiednia ( Jaskinia śmierci ) jest stale wypełniona dwutlenkiem węgla. Ze stropu domu zwisa występ skalny tzw: Opona ( Kurtyna ) której cała powierzchnia jest pokryta białymi kryształkami i kępkami aragonitu.......moje zdjęcia tak nie oddają tego rzeczywistego obrazu - cudowne zjawisko.

 

 

DSC04026.JPG

 

 

DSC04030.JPG

 

 

DSC04034.JPG

 

 

Przechodzimy dalej obok jaskini z wystawą dawnych narzędzi speleologicznych i tu możemy oglądać grupę strzelistych stalagmitów gejzerowych o nazwie ( Turecki cmentarz ). Potem się wchodzi do portalu sztolni łączącej o długości 80 metrów ......tunel ten wybudowano podczas rekonstrukcji trasy zwiedzania - dzięki czemu zwiedzający nie muszą powracać tą samą drogą. Prowadzi ona przez kilka niedawno odkrytych małych jaskiń o wyraźnie modelowanych stropach , kalcytowej dekoracji i interesujących z punktu widzenia geologicznego osadach. Sztolnia ta kończy się na skrzyżowaniu tras - przechodzimy dolnym poziomem nad przepaścią do ( Wesołej jaskini )jest to niewielkie pomieszczenie z pozostałościami osadów morskich z okresu trzeciorzędu.

 

 

DSC04043.JPG

 

 

DSC04049.JPG

 

 

DSC04054.JPG

 

 

Ostatnim pomieszczeniem , które jest udostępnione do zwiedzania jest Sala Marmurowa - ściany mają wyraźną powłokę kalcytową która przypomina nam marmur. Bywają w niej organizowane koncerty muzyki kameralnej oraz wystawy sztuki . Tablica pamiątkowa przed wejściem do sztolni dokumentuje poziom wody rzeki Becvy, która zalała jaskinie podczas katastrofalnych powodzi w lipcu 1997 roku. Podziemne pomieszczenia opuszczamy znowu tunelem wyjściowym , który został wykuty w 1956 roku a w niszy ściennej możemy zobaczyć urządzenie techniczne z wentylatorem zapewniającym optymalny stan powietrza we wszystkich zwiedzających pomieszczeniach. Na samym końcu trasy można wzbogacić koronami skarbnika który pilnuje bogactwa jaskini. Cała trasa zwiedzania kończy się na promenadzie nadrzecznej.........warto pojechać i zwiedzić tą jaskinię............ja natomiast w nocy wyjeżdżam jak wiecie już - jadę pożegnać brata siwego w ostatniej jego drodze życia.

 

DSC04060.JPG

 

 

DSC04062.JPG

 

 

DSC04072.JPG

 

 

 

 
 
 
 

Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Spacer po Atenach..........

niedziela, 24 lipca 2011 16:39

 

 

Zabytki Aten są wspaniałe ...........syn też był pod wielkim wrażeniem tym bardziej , że był tam pierwszy raz - ja Ateny znam niezbyt dobrze chociaż byłam tam kilka razy i to na sporo czasu - to wielkie betonowe miasto ma wiele pięknych zakątków i trudno jest do wszystkich zajrzeć nie mówiąc o okolicy poza miastem. Rozpisywać się na ten temat nie będę bo ostatnio bardziej lubię czytać inne blogi niż pisać na własnym.

 

                       

 

 

Jestem szczęśliwa bo wczoraj z wakacji po całym prawie miesiącu nieobecności w domu wróciła moja kochana mała artystka i wnuk wrócił dzisiaj też do domu. Wszystko powróciło do normy............słychać bieganie po schodach - krzyki - śmiechy i śpiew . Chodzi i ciągle woła.......dziadzio gdzie jesteś.....a kupisz mi coś ......a wiesz dziadzio i nawija swoje opowieści. Nawet jazda rowerkiem gdy kropi deszcz nie była problemem ............no przecież mam kapturek na głowie.


                          

 

 

Nie będzie mnie chyba parę dni w domu  - niespodziewanie zmarł starszy brat siwego , jutro ma być przeprowadzona sekcja zwłok i z niecierpliwością czekamy na telefon , kiedy będzie pogrzeb bo trzeba pojechać aż do samego Konina a to 300 km więc zaraz też nie wrócimy i zatrzymamy się u rodziny chociaż na dwa dni. Gdyby nie przyjazd artystki do kraju posiedziało by się w rodzinnych stronach siwego dłużej ale czeka nas jeszcze przed jej przyjazdem małe malowanie bo tym razem przyjeżdża z osobą towarzyszącą a- może będzie to ten jedyny z którym spędzi resztę życia. ......................czas pokaże.


                           

 

 

                         

 

 

GARNEK . PL                 YOU TUBE

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zagraniczne koniki..........

sobota, 23 lipca 2011 20:09

DSC03853.JPG

 

 

                              Koń.............Stanisław Grochowiak.

Koniu mój , chrapy odymałeś z głowy ,

Język twój giętki - czy może być słodszy?

A kto , mój koniu , pieszcząc twoje oczy ,

Zgubiłby krój ich : złotomigdałowy ?

Leżąc na sianie, jakie my rozmowy

Wiedliśmy w drżących pożogach tej nocy!

Ktoś moze mędrszy , być może , że młodszy

Czy chciał całować nawet twe podkowy?

Lecz ponad wszystko niech twe rzęsy świecą ,

Kiedy zmożona układałaś szyję

W mych chciwych rękach - i gasła latarnia ......

Cóż nam , iż jutro giermkowie powiedzą ,

Że w niej Nadobnej końskie serce bije ,

Gdy nikt nie będzie jej grzywy rozgarniał.

 

 DSC03851.JPG

 

 

Wschód słońca w stadninie koni - Krzysztof Dzikowski

Słońce nad stadniną  w końską grzywę chowa twarz
wstęgą nad łąkami jeszcze się unosi mgła...
Stoją napięte jak strzała, gdy drży,
nim cięciwy świst znów do lotu ją poderwie
Konie, dumne konie zasłuchane w szumy traw
lekkie i swobodne jak na czystym niebie ptak
Kiedy tak patrzę do biegu się rwą chciałbym uciec stąd
chciałbym gnać za swą tęsknotą...
Tam, gdzie lśni horyzont, drga niebieską linią
wprost w otwarte wrota chmur, siwych chmur,
tam, gdzie w kuźni słońca dzień powstaje nowy,
gdzie wytycza drogi rytm, serca rytm.
Konie, dumne konie w blasku wstającego dnia,
czułe i szalone, czemu was uwielbiam tak?
Nieraz poniosą, poniosą jak wiatr czasem bywa tak,
jak z dziewczyną, jak z dziewczyną...........

 

DSC03852.JPG

 

 

   Mój przyjaciel koń.............

 Koniu , mój przyjacielu , druchu nieoceniony ,

Oto woła nas ziemia , pójdziemy na zagony.

Będziesz ciągnął po roli, pług i bronę zębatą,

Ty mi swoją dasz pracę . Ja ciu owsa dam za to.

Choć ciężka i mozolna , jednak to nasza praca

I miła jest i wdzięczna , stokrotnie się opłaca.

Nie obawiaj się koniu , starczy nam jak co roku . 

Dla mnie chleba do syta , a dla ciebie obroku.

Zawsze byliśmy razem , czy w dobrej czy w złej doli ,

Pomagałeś mi w pracy , uciążliwej na roli .

Ciąnąłeś wózładowny , nosiłeś mnie na grzbiecie ,

Byłeś mi towarzyszem , w mych wędrówkach po świecie.

I zawsze , druchu , ze mną , dzieliłeś trudy i znoje,

A nawet ile razy , poniosłeś mnie na wojnę.

Nasza przyjaźń się ciągnie , z dawna , z dziada pradziada

I szczere , przyjacielskie , współżycie nam się układa.

I piękne mamy tradycje , wspólnym trudem i potem ,

I krwią pieczętowane chcę , abyś wiedział o tym.

Autor : Tadeusz Nowak

 

 

DSC03850.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 


Podziel się
Tagi: konie, wiersze

komentarze (4) | dodaj komentarz

Teplice nad Bečvou ..........Czeska Republika.

piątek, 22 lipca 2011 18:19

 DSC03859.JPG

 

DSC07451.JPG

 

DSC04081.JPG

 

DSC07456.JPG

 

DSC03855.JPG

 

 

DSC03865.JPG

 

Serwis turystyczny......

Teplice nad Becvou....

  Teplice - hotel Becva.........

 

 DSC03858.JPG

 

page.jpg

 

DSC04082.JPG

 

Była to upalna sobota , kiedy z wycieczką byłam w Teplicach , idąc drogą pot spływał po czole a kiedy dotarliśmy pieszo przez park na miejsce , każdy szukał skrawka cienia by odpocząć bo czekało nas jeszcze dalsze wejście w górę do jaskini. Na promenadzie każdy mógł sobie wypić źródlanej mineralizowanej wody do woli ............niektórzy wlewali do butelek na zapas. Po uzdrowisku zbytnio nie spacerowałam w tym upale po wyjściu z jaskini usiadłam wraz ze znajomymi w tej restauracji by coś przekąsić i wypić czeskie piwko za 23 korony bo czasu było mało a trzeba było trzymać się planu wycieczki. Dziwiłam się tylko że z zamówieniem były kłopoty bo kelnerka niestety wszystkiego dobrze nie zrozumiała i trzeba było chyba ze trzy razy wyjaśniać  i tłumaczyć ile czego ma przynieść do stolika.

 

 

DSC03862.JPG

 

DSC07513.JPG

 DSC07475.JPG

 

page.jpg

 

DSC03861.JPG

 

WIDEO - znalezione w serwisie YOU TUBE
Sanatorium.....             Oferta cenowa.....

Teplice nad rzeką Beczwą leżą w powiecie Przerów w Kraju ołomunieckim do roku 1959 miejscowość ta nazywała się przedtem Zbrasov a pierwsza wzmianka o niej pojawiła się już w 1328 roku = dopiero właśnie w 1959 roku przemianowano ją na dzisiejszą nazwę Teplice nad Bracvou. Miejscowość ta jest znanym uzdrowiskiem szczególnie polecanym dla osób z chorobami serca. Na terenie Teplic niedawno otwarto jaskinie solne - odpowiednio dostosowane do leczenia astmy i innych chorób płuc...............muszę koniecznie się tym zainteresować może będzie mnie stać na dwutygodniowy wyjazd na leczenie. Uzdrowisko Teplice nad Becvou jest położone w dolinie rzeki Becva jest to około 40 km od Ołomuńca - w przepięknej okolicy i bezpośrednim sąsiedztwie miasta Hranice gdzie właśnie z tego miejsca tam pojechaliśmy. Wodolecznictwo w tym mieście datuje się od bardzo dawna bo już od 1553 roku , wtedy rozpoczęto stosować lecznicze kąpiele a efekty kuracji tymi wodami zostały potwierdzone naukowo na początku XX wieku. Uzdrowisko to otaczają przepiękne parki , które dadzą  każdemu spokój i odpoczynek - nie brakuje tam także atrakcji kulturalnych i towarzyskich spotkań.......ja nie miałam siły sama spacerować po parku - towarzystwo z którym byłam wolało restaurację - a ja  bałam się by się nie zgubić.

 

 DSC03864.JPG

 

DSC07504.JPG

 

DSC07518.JPG

 

page.jpg

 

 

DSC04083.JPG 

 

Cytat : "W uzdrowisku Teplice nad Bečvou prowadzi się przede wszystkim rehabilitację pacjentów z chorobami serca. Nie jest to klasyczne leczenie sanatoryjne, lecz nauka aktywnego stylu życia, odpowiedniego dla pacjentów z chorobami serca i układu krążenia.
Głównym środkiem leczniczym są kąpiele w naturalnym źródle alkalicznej wody mineralnej o wysokiej zawartości dwutlenku węgla. Lázně Teplice nad Bečvou oferują również całą gamę masaży, zabiegów wodoleczniczych i elektroleczniczych, różne formy kontrolowanej i stymulowanej aktywności ruchowej w salach gimnastycznych, na basenie i w terenie, smaczne i zbilansowane wyżywienie, będące częścią terapii uzdrowiskowej."

 

DSC07483.JPG

 

page.jpg

 

DSC04080.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK FB.SKARBY

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 22 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  3 597 064  

Czas ucieka dzień po dniu

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3597064
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8129
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4254 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Lubisz , daj plusa