Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 566 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Szpital Chorób Płuc w Orzeszu...... szpitalna przepustka.

piątek, 28 marca 2008 15:14

 

Image Hosted by ImageShack.us

 

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us


Znowu jestem w domu ale tym razem tylko na przepustce szpitalnej.....musiałam wrócić do szpitala poprzednio jeszcze wieczorem w drugie święto z powodu przygotowania do badań więc noc przespałam na sali niestety , ale sama jedna w pokoju. Rano po piątej zastrzyk o siódmej drugi i zaraz potem był zjazd windą do pomieszczeń na parterze gdzie przeprowadzają badania.....oczywiście byłam wystraszona jak nie wiem co bałam się tego badania strasznie , tym bardziej że ostatnio pacjentka z mojej sali miała je robione i zemdlała biedna podczas tego badania .....a chodzi o  CYTOLOGIE .Do badania przygotowywała mnie siostra Jola , nieraz widziałam ją na korytarzu zawsze miła i uśmiechnięta do każdego to ona właśnie przeglądając i wypisując moje dane , pierwsza złożyła mi życzenia urodzinowe w tym dniu .Nawet nie mogłam wtedy jej podziękować bo w ustach miałam ustnik z rurką  , nos zaciśnięty klamrą i musiałam przez 30 minut wdychać i wydychać jakiś tam płyn do tego badania , który usztywniał przełyk .

 

Image Hosted by ImageShack.us

 

         Free Image Hosting at www.ImageShack.us        Free Image Hosting at www.ImageShack.us        Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Siostra  Jola ślicznie wyszła w tej maseczce na twarzy , pocieszała mnie , że to nic strasznego trochę dodała mi otuchy bo gdy widziałam ten  sprzęt , który przygotowywała do zabiegu znowu mnie strach ogarnął a ciarki przeszły po całym ciele. Jeszcze przed samym zabiegiem gardło zostało popsikane  płynem w aerozolu zamrażającym przełyk o dziwnym smaku i włożono ustnik z otworem .....zresztą sama już nawet nie pamiętam taka byłam przejęta tym wszystkim co wokół mnie się działo. To właśnie na tym krześle siedziałam pod monitorem a sam pan ordynator w asyście drugiego lekarza wkładał ten czarny wężyk do gardła przez ten otwór w ustniku  - na końcu tego wężyka jest kamera a obraz ukazuje się na monitorze . Wężyk  posuwał sie coraz to niżej a ja oczy miałam na wierzchu i łzy w oczach a dzwigało  mnie co parę sekund  i myślałam że wnętrzności wyjdą mi na wierzch .......ale przeżyłam to badanie ..... daj boże ażeby nigdy nie było powtórki. Musiałam czekać jeszcze trochę po tym badaniu , aż siostra z oddziału przyjdzie po mnie i na wózku zawiezie mnie na sale bo taka jest procedura .....samemu niestety nie wolno. Będąc już na sali przespałam prawie całe przedpołudnie , obudzono mnie dopiero na obiad ...musiałam być cholernie zmęczona przez to badanie.

Image Hosted by ImageShack.us

 

Kiedyś spotkałam znajomego sąsiada na korytarzu , zamieniliśmy kilka słów - myślałam że pracuje tam jako stróż czy woźny .......nie pytałam .... ale zdziwienie było dopiero wtedy gdy zobaczyłam go machającego pędzlem i malującego szpitalny korytarz ..... nie był sam ...ci co mieszkają w mojej miejscowości znają tych panów bardzo dobrze - polecam innym ich usługi mam nadzieje , że dobrze zostanie ten szpitalny korytarz pomalowany, czasu mają mało bo musi to wszystko do wtorku być gotowe.......inspekcja przybywa do szpitala.

 

Image Hosted by ImageShack.us

Powiem wam , że w tym szpitalu pracują chyba same uśmiechnięte panie ..spacerując po szpitalnych korytarzach dotarłam do portierni , która zarazem jest i szpitalną informacją tam w tym dniu pracowała akurat ta pani , która jest na zdjęciu nawet nie zapytałam o imię gapa ze mnie. Te panie się tam zmieniają , bo to chyba już trzecia osoba , którą tam widziałam. Z tego co wiem i słyszałam to szpital ten ma bardzo dobrą opinie w okolicy, ludzie go chwalą ja też nie mogę złego słowa powiedzieć .W tym parku ... zdjęcie poniżej ....gdy jest ciepło pacjenci spacerują sobie , można również posiedzieć na ławce i zrelaksować się na świeżym powietrzu.

  Image Hosted by ImageShack.us

 

      Free Image Hosting at www.ImageShack.us      Free Image Hosting at www.ImageShack.us       Free Image Hosting at www.ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us

 

Nie mając co robić często obserwowałam z okien łazienki zmieniające się widoki nieraz były ładniejsze od tych ,lubię je podziwiać - każdy zachód słońca jest inny -  ale nie chciałam się afiszować z aparatem i zdjęć niestety nie zrobiłam...bo pomieszczenie służyło nieraz za palarnie i można było tam siekierę  powiesić ....a ja niestety już od dawna nie palę i trochę mi to przy tej chorobie przeszkadzało .  Z resztą moje współlokatorki z pokoju też narzekają  na te osoby co palą..... Po za tym sama nie wiem co się ze mną robi .....przy samym wpisie do szpitala ważyłam o ponad 5 kilogramów mniej niż w obecnej chwili ...zamiast schudnąć to ja przybieram na wadze - czy to normalne...bo mnie się wydaje że nie.

 

Image Hosted by ImageShack.us

 Jutro mam ciężki dzień , trzeba wszystko przygotować i dopiąć na ostatni guzik na niedzielną imprezę bo siwy ma swoje urodziny ...ale mam tak wspaniałą synową że pomoże . Zakupy zrobione ale jeszcze trzeba coś niecoś dokupić  i zająć się pieczeniem i przygotowywaniem smakołyków ...po za tym planowany jest wieczór chiński - to też wymaga sporo przygotowań ...pałeczki pójdą w ruch....he ...he...he....


Image Hosted by ImageShack.us




Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Jeszcze świątecznie........

poniedziałek, 24 marca 2008 10:29

 Sama natura nam dziś urządziła lany poniedziałek , padało prawie przez cały dzień ale z nieba do południa deszcz po południu śnieg a  miłośników wodnego szaleństwa nie było nigdzie widać, nawet przed kościołem jak gadał siwy był absolutny w tym roku spokój. Takich świąt jak ja miałam w tym roku nikomu nie życzę.....spędzaliśmy  je sami z siwym w domu bez wnuków i rodziny .....bo syn wyjechał ,  chociaż synowa zapraszała nas na osiedle ..ale ja zrezygnowałam tym razem z zaproszenia . Gdzie to człowiek chory pojedzie w gości psuć innym świętowanie...w takim wypadku najlepiej człowiek czuje sie u siebie - żadnych zarazków nie roznosi , tyle czasu minęło a ja nadal smarkam i mam katar.....siwemu też już się ta moja choroba nie podoba ... tym bardziej że ciągle chodzę  po chałupie i narzekam  jak nie na to... to znowu na coś innego i tak w koło , za parę godzin będzie miał święty spokój bo wracam znowu do szpitala, jutro badania - trzymajcie za mnie kciuki .Moje ozdoby świąteczne przezimowały i czeka ich następna zima na strychu - nawet nie miałam ochoty ich wyciągać na te święta......artystka też się ograniczyła w tym roku tylko do sms  świątecznego - nawet nie miała czasu zadzwonić do domu...natomiast wielką niespodzianką były dla mnie maile z życzeniami świątecznymi i sporo wiadomości na naszej klasie -wszystkim bardzo dziękuje za pamięć.... proponuje na przyszłość te pozdrowienia i życzenia  tutaj zostawiać bo można do nich nieraz wrócić i poczytać a tam są co jakiś czas usuwane do kosza i ślad po nich ginie. No to do piątku - bo wtedy  znowu wrócę na przepustkę do domu.

 

 

Image Hosted by ImageShack.us


      Free Image Hosting at www.ImageShack.us     Free Image Hosting at www.ImageShack.us      Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

WESOŁEGO ALLELUJA.....

piątek, 21 marca 2008 17:19

 

 

Image Hosted by ImageShack.us
                

 Sprawdż jakim jesteś jajem......

 

Skacze zajączek po lesie i życzenia Wam niesie przez pisanki przeskakuje Alleluja wykrzykuje po czym znika w długich susach cały mokry od dyngusa...

 

Image Hosted by ImageShack.us

 

Czegóż jeszcze mam życzyć .....?

Zdrowia i dostatku !

Szóstki w Totka , a także ogromnego spadku !

Siedmiomilowych butów i czapki niewitki,

Spełniającej życzenia małej złotej rybki ,

Kury ze złotym jajem , lampy Alladyna,

Sezamu Ali Baby i szczodrego dżina ,

Niebieskich koralików , zwierciadeł magicznych,

Dywanów latających i talentów lirycznych.

Samych miłych perspektyw , uwag błyskotliwych,

Wielu ludzi przyjaznych , niewielu życzliwych.

Masy sukcesów  małych ,wielkich , gigantycznych,

Poklasku i uznania i awansów lirycznych.

Mieszkania w Nowym Jorku , willi w Kopenhadze,

Przytulnej garsoniery gdzieś tam w czeskiej Pradze ,

Rezydencji we Włoszech, w Alpach małej chatki ,

A w południowych Indiach plantacji herbatki.

Super rancza w Meksyku, pałacu w Pekinie,

I innego schronienia w wybranej krainie.

Rejsu dookoła świata, gdzieś w nieznane wypraw,

Ekscytujących doznań , smaku nowych przypraw.

Może nagrody Nobla w jakieś kategorii ,

I życia w stanie choćby lekkiej euforii,

Do tego wiele zdrowia, kondycji , miłości,

Dużo radości z życia i wiecznej miłości.

Pogodnych , rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy :



Image Hosted by ImageShack.us

 

Alleluja
Momy Świynta Wielkanocy,
toż ogłosić światu trzeba,
że Ponboczek w swojij mocy
stanył z grobu, wloz do Nieba.
Trzi dni w grobie ciymnym leżoł,
bo na śmierć skozany zostoł,
nawet Pioter już niy wierzył,
a On z grobu tego powstoł.
Szatan zostoł pokonany,
choć Go kusiył dni czterdziyści,
On przekryślył jego plany,
w trzi dni wrociył, jak obwieściył.
Za nas oddoł swoji życi,
teraz w chwale triumfuje,
toż wołejmy tyż w zachwycie:
Alleluja! Alleluja!
A jo z całom swom rodzinko życza Wom łod serca szczerego : Miłości, kiero jest ważniyjsza od wszelkich dóbr,
zdrowia, kiere pozwalo przetrwać nojgorsze.
Roboty, kiero pomogo żyć.
Uśmiychów bliskich i nieznajomych, kiere pozwolają lżyj łoddychać i szczęścia, kiere niy jedyn roz ocaliło nom życie.No i tyż tradycyjnie smacznego jajca i szynki :)

 

Image Hosted by ImageShack.us

 

Malutki baranek ma złote różki,

Pilnuje pisanek na trawie z rzeżuszki .

Gdy nikt nie widzi , chorągiewką buja

I beczy cichutko: Wesołego Alleluja !

............@..@..@........@...@...@
........@............@....@...............@
........@.......((....@...../)/)........@
..........@.....(=':')........(':'=).......@
............@...(..(")(")..(")(")..)...@
................@.....................@
....................@.............@
............... .........@.....@
.............................@

WSZYSTKIM WAM ŻYCZE ........

................... WESOŁEGO  ALLELUJA .....
................................................ WESOŁYCH  ŚWIĄT.....

 

Image Hosted by ImageShack.us


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Szpital Chorób Płuc w Orzeszu ....... ul. Gliwicka 20.... tam mnie zawiało.

czwartek, 20 marca 2008 22:25

PICT5826.JPG

 

 

Jak się domyślacie z samego tytułu wpisu .......znowu doszło do poważnej u mnie infekcji i choroby z lekkiego kataru , który trwał prawie dwa tygodnie (oczywiście mając lekarstwa )doszło do zapalenia gardła ....jedna wizyta za drugą u lekarza ...jeden antybiotyk za drugim i rezultat był taki , że na dodatek  się przeziębiłam lub od kogoś zaraziłam  i  lekarstwa były chyba nieskuteczne , nałykałam się antybiotyków , napociłam zepsułam żołądek od tych medykamentów i na koniec  wylądowałam z tą moją przeklętą astmą i z podejrzeniem  zapalenia  płuc w szpitalu.... I to gdzie , w mojej własnej rodzinnej miejscowości ...jeszcze mnie tam nie było....? ale przynajmniej siwy miał  blisko na odwiedziny....zresztą jego też połamało choróbsko  od niepamiętnych czasów.

 

 

PICT5874.JPG

 

 PICT5851.JPG

 

 

Dostałam serie antybiotyków przez kolejne 10 dni - tyle dobrze , że się skończyła bo pewnie święta spędziłabym jeszcze w szpitalu tak jak inne osoby.... a tak jestem w domu na tak zwanej przepustce.....cała jeszcze bardziej chyba chora , bo gardło boli , że przełykać nie można a żołądek wysadziło mi jakobym była w ciąży .......obłęd , to chyba wszystko z lekarstw - padło na wątroby czy kiś pieron sama nie wiem na co....czuje się okropnie.... jedno się leczy , drugie wysiada. Dzisiaj przed wyjściem ze szpitala rozmawiałam o swojej chorobie  z ordynatorem tego oddziału na którym leże ....jest nim Pan.doktor. Leszek Jaworski.....zostały zlecone nowe badania - zobaczymy jakie znowu będą wyniki....ale o tym co z tego  wszystkiego wyniknie  dopiero  dowiem się po świętach. Szpital w Orzeszu jest bardzo starym budynkiem , to tak jak zabytek z dawnych czasów.....gzymsy - duże wysokie okna z ozdobami drewnianymi - ja go pamiętam jeszcze z  dzieciństwa teraz przeprowadzany jest tam remont , który trochę chyba potrwa bo jest dużo do zrobienia.

 

 PICT5835.JPG

 

 

Mój dotychczasowy tryb życia uległ zmianie- wszystko się zmieniło ..... wczesne poranne wstawanie , regularne jedzenie , ciągłe leżenie i wynajdywanie sobie zajęcia , a to może krzyżówkę rozwiążemy , trochę  poczytamy , może puścimy telewizje , może coś przekąsimy i tak w koło. Razem z moją osobą było nas na sali siedem osób ,  tutaj  byłam najmłodszą osobą i najmniej schorowaną z tych wszystkich pacjentek  , które przebywały na oddziale dopiero chyba tam rozchorowałam się na dobre . Człowiek nasłuchał się o różnych chorobach , operacjach , zabiegach ...nasłuchał się plotek i innych rzeczy.

 

PICT5860.JPG

 

 

Codziennie rana z okien sali podziwiałam wschód słońca pomiędzy drzewami , obserwowałam przejeżdżające pociągi  pasażerskie i towarowe , ruch uliczny i przechodniów.... siedząc tak w oknie i nie mając co robić  zauważa człowiek nieraz inne rzeczy na które wcześniej może by nawet uwagi nie zwrócił.... wściekałam się na ludzi nieumiejących parkować prawidłowo samochodu na parkingu , na tych co po wyjściu ze szpitala zaśmiecali pobliski parking po drugiej stronie ulicy wyrzucając reklamówki śmieci pomiędzy drzewa ....na ludzi nieumiejących prawidłowo przejść przez ulice..........? nieraz warto trochę poobserwować.

 

 PICT5856.JPG

 

 

PICT5859.JPG

 

 

Wczoraj w szpitalu wraz z panią Janiną - to pacjentka z sali leżąca obok mnie - byliśmy razem  na badaniach spirometrii , nie pierwszy raz było to badanie robione ...czyli mierzy się wydajność naszych płuc na specjalnym aparacie , dmucha się kilka razy , wdycha , wydycha , wychodzą wykresy,  linie i wynik zaraz gotowy ..... miałam około 73 % wydajności ...zresztą dzisiaj inaczej wychodzi ten zapis niż miałam go robiony parę lat temu. A to aparat do gazometrii  z tego co wiem to mierzy się nim procent zawartości tlenu w płucach......i co ciekawe krew do tego badania pobiera się z ucha , bo w uchu tylko krew ma takie prawie same właściwości jak w aorcie a do tego badania tylko taka krew się nadaje. Smaruje się najpierw jakimś tam kremem ...zapach mi odpowiadał  a potem igiełką  na kuje i do cieniutkiej rurki pobiera się  z ucha krew i w tym aparacie przeprowadza badania.

 

 

PICT5855.JPG

 

 

Co wtorek przychodzi do szpitala z pobliskiego kościoła ksiądz , można na dużym długim korytarzu gdzie ustawione są krzesła i kwiaty uczestniczyć w mszy świętej lub posiedzieć gdy przyjdą znajomi na odwiedziny, dla mnie był to szpitalny spacerek - przemierzałam go nieraz w jedną i druga stronę bo co miał człowiek robić ....sadełko i tak ciągle wiązałam a ruch był wskazany.

 

 

PICT5850.JPG

 

 

Pierwszy raz w życiu byłam świadkiem  śmierci osoby na tej samej sali co ja leżałam....nawet nie wiedzieliśmy kiedy umarła , to dziwne uczucie , ciarki przeszły mnie po całym ciele - oblał pot a potem całą noc zasnąć nie szło chyba z przejęcia trochę pomogła mi tabletka nasenna , podziwiałam siostry dyżurujące w tą noc musiały zaraz wszystkim się zająć  ten obraz do dzisiaj nieraz mam przed oczami .......... W któryś z tych słonecznych dni panie salowe zabrały się do świątecznych porządków na sali było wielkie czyszczenie okien do którego niestety były potrzebne drabiny bo bez nich ani rusz by się nie dało tego zrobić . Pokoje szpitalne są bardzo wysokie zastanawiam się czy nie maja nawet około  5 metrów wysokości a okna strasznie duże i też wysokie w starym stylu jeszcze z rzeźbami na zewnątrz okien. Namęczyły się dziewczyny , czyściły  szyby do połysku a tak i tak przyszła zawierucha śnieżna , która opaćkała je z powrotem...ale pracować trzeba. Do tak wczesnych posiłków długo nie mogłam się przyzwyczaić rano o 8 śniadanie - potem obiad o 12 - a o 17 już kolacja i koniec a ja przyzwyczajona do częstych ale małych posiłków co jakiś czas i po za tym inna kuchnia  to wszystko przecież ma wpływ na inne rzeczy ..może dlatego tak źle znoszę ten pobyt w tym szpitalu.

 

PICT5857.JPG

 

 

Właśnie tutaj..... od dnia 27.02.2008 roku już na stałe w naszym mieście  stacjonuje karetka pogotowia a siedzibą dla zespołu wyjazdowego wybrano budynek administracji przy Szpitalu Chorób Płuc w Orzeszu. Zespół karetki obsługuje przede wszystkim teren Orzesza i Ornontowic - czyli gmin położonych najdalej od stacji pogotowia w Mikołowie. Załoga ma swoją siedzibę w zaadoptowanych pomieszczeniach budynku administracji na pierwszym piętrze i każdy z nich ma uprawnienia ratownika medycznego. Z sali gdzie leże z okien pokoju , często przyglądałam się tej karetce stojącej nieraz przy budynku i czekającej na wezwanie do chorego...teraz przynajmniej można skrócić czas dojazdu do pacjenta a przecież czas dojazdu to najważniejsza sprawa  - nieraz decydują nawet minuty jak chociażby przy zawałach serca. Wracam do szpitala w poniedziałek wieczorem......

 

PICT5876.JPG

 

 

PICT5829.JPG

 

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK      FB.SKARBY

 

 


Podziel się

komentarze (9) | dodaj komentarz

Moja podobizna sprzed wielu lat.

sobota, 08 marca 2008 9:15

Tydzień temu robiąc porządki przeprosiłam się ze starą fotografią mojej podobizny.....przeleżała za meblościanką parę lat i w końcu doczekała się światła dziennego -  została wyciągnięta , odkurzona i powieszona na honorowym miejscu w domu . Teraz tylko jak się znajdzie trochę czasu trzeba odnowić starą ramkę i wymienić szybę na nową i stara fotografia będzie jak nowa. Fotografia została na tamte czasy wykonana w  Zakładzie Fotografii Portretowej  " SZTUKA " w Chorzowie na ul. Wolności 41 -zakład już niestety nie istnieje minęło przecież tyle lat. Zrobiona została w 1960 roku........ ja w tedy miałam 4 lata i trochę urodziwym dzieckiem chyba byłam.

 

Image Hosted by ImageShack.us   


Podziel się

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 29 maja 2017

Licznik odwiedzin:  3 526 670  

Czas ucieka dzień po dniu

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3526670
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8107
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4077 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Lubisz , daj plusa