Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 243 567 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zostaw po sobie ślad.....będzie mi miło. “Fotografując staraj się pokazać to czego bez ciebie, nikt by nie zobaczył.” - Robert Bresson

Zdjęcia w galeriach.


Witam - było to osiem mało co przespanych nocy na szpitalnym łóżku.

wtorek, 31 stycznia 2012 21:00

 

 

 

Już jestem w domu ........te parę dni pobytu w szpitalnych murach były po prostu okropne - wróciłam chora z dalszym zaleceniem utrzymania dotychczasowego  leczenia antybiotykami. W zeszły poniedziałek do izby przyjęć dotarłam przed godziną dziesiątą , formalności przyjęcia mnie do szpitala trwały krótko , ale trzeba było złożyć masę podpisów a potem tylko przebranie i na salę. Położono mnie na sali z czterema innymi kobietami - tylko jedna z nich była młodsza o demie , miała 43 lata i była po kilku już chemiach. Długo na sali nie poleżałam bo wezwano mnie na konsultację do lekarza by opowiedzieć mu co mi dolega ..........moja lista była długa , skupiłam się szczególnie na tym , że nic prawie nie mogę zrobić w domu co wymaga jakiegokolwiek wysiłku. Podczas naszej rozmowy usłyszałam tylko ..........musi się pani oszczędzać i musi pani zwolnić tempa. Tak się zastanawiam w jaki sposób mam to zrobić - całymi dniami siedzieć na jednym miejscu nic nie robiąc - chyba tak bo gdy byłam przez te wszystkie dni w szpitalu i nic nie robiłam to czułam się bardzo dobrze ( oprócz innych dolegliwości nie związanych z oddychaniem i astmą ) nawet mi wziewy nie były potrzebne. Po przebadaniu mnie znowu trzeba było złożyć kilka podpisów a na dodatek w godzinach popołudniowych na salę przyszła pielęgniarka by znowu coś jeszcze podpisać w dwóch miejscach. Tych podpisów było jak się nie mylę chyba ponad 12 - czy nie można wszystkiego załatwić jednym czy dwoma autografami - była by wtedy oszczędność przede wszystkim papieru i czasu.


 

Szpital Chorób Płuc - bo tam właśnie byłam a jego wizytówką była palarnia na zewnątrz. To jest widok z pierwszego dnia pobytu nie będę pisać jak było przed moim wyjściem bo miejsce obok kosza już inaczej wyglądało - kupka petów była o wiele większa a kosz pełen plastikowych kubków i innych rzeczy. Chodzono palić na zewnątrz a były to osoby , którym nieraz nawet ciężko było oddychać lub wypowiedzieć słowo ale papieros był najważniejszy bo bez niego nie szło się obejść. Nie pamięta wół jak cielęciem był - sama kiedyś paliłam ale dzisiaj wiem , że był to poważny błąd ............nawet próbowałam odwieść od tego nałogu młodą dziewczynę , która wiele w życiu przeszła mając za sobą gwałt , kilka prób samobójczych , psychiatryk i teraz na dodatek gruźlicę. Ale to tak samo jak mnie mówiono w młodym wieku ...nie pal - a robiłam to nadal - tak samo ta młoda osoba tak robi .......może kiedyś zrozumie błąd.


 

Pierwszy szpitalny obiad - kiedy przyszedł na niego czas byłam zaszokowana tym co zobaczyłam na talerzu.......mówiono , że to barszcz czerwony - nie wiem czy ci co go gotowali znają smak i wygląd tej zupy. Mój pies też by się jej z pewnością nie chwycił a na dodatek z zupy można było wyławiać czarne pływające paski to tak jakby czarną ćwikłę krojono do tej zupy w zamian buraków i nie obierając jej ze skóry - ludzie wszystko zjedzą. Straciłam apetyt a jedna z pań leżących na sali powiedziała , że mam jej jedzenia nie obrzydzać. Drugie danie jeszcze jakość przełknęłam bo byłam głodna nie jedząc nic od samego rana - byłam pewna , że będą mi robić badania a tu wszystko zostało odłożone na drugi dzień. Jedna z pacjentek na sali mówi do mnie ..... dopiero się pani przekona co tu dają codziennie - koszt wyżywienia tego szpitala to tylko 7 zł dziennie - rarytasów więc nie podadzą . Ja tym razem rodzinie zaznaczyłam , że ma mi nikt nic nie przynosić więc cały ten pobyt musiałam przetrzymać na szpitalnym jedzeniu - marchewka była wszędzie w zupach , klopsikach, wszystkich dziwacznych sosach a dzisiaj kiedy siwy wracając ze sklepu kupił pojemnik marchewki w Bierdonce to nawet na nią patrzeć nie mogłam.


 

Telewizja też jest w tym szpitalu płatna ale ceny są zbyt wygórowane w stosunku do innych szpitali bo płacąc 3*po 2 zł można oglądać tylko 5 godzin programu a równoznaczna cena w innych szpitalach to 12 godzin oglądania. Na mojej sali byli ludzie chorzy i wszyscy w poważnym wieku 87, 76, 71 lat którym potrzebny był spokój i cisza więc telewizja była puszczana po cichu i była szybko wyłączana bo o godzinie 9.30 była już cisza nocna a nieraz i wcześniej bo już o 8.30 wszyscy spali. A  ja nocny marek musiałam się dostosować do ogółu - nieraz było dłuższe oglądanie ale przewagą z uwagami tylko jednej pani ..... ale co to za oglądanie  - kiedy człowiek nic z tego nie rozumiał bo było za cicho. Byli tacy co na innych oddziałach oglądali ją za jedyne tylko 2 zł i to cały dzień jak się umie kombinować ?. W więzieniu mają telewizję darmową a w szpitalu się płaci. Nudy straszne a najbardziej brakowało mi szczebiotu wnusi, jej latania po domu nawet w tym roku musiałam opuścić spotkanie w przedszkolu z okazji dnia babci i dziadka - niestety było organizowane w mój drugi dzień pobytu tutaj. By zabić codzienną nudę czytało się prasę , rozwiązywało krzyżówki nawet z półki szpitalnej przyniosłam kilka książek z których tylko dwie przeczytałam. Na sali w której byłam , leżały trzy panie i stały dwie maszyny do dotleniania więc wymieniały się one tym tlenem w zależności od potrzeb - taką samą kiedyś miałam przez miesiąc w Grecji i dotleniałam się 16 godzin na dobę chodząc po mieszkaniu z 35 metrową żyłką. Odgłos tych urządzeń jak były włączone robił taki dziwny szum w moich uszach.


 

Codziennie było to samo .........zasnąć nie można było w żaden sposób, słychać było kroki u góry , ktoś ciągle chodził po pokoju, tak samo szum spadającej z góry wody nieraz budził nocą. A że dostałam się na parter to światło z ulicy zaglądało prawie mi co noc do łóżka a ja nauczona spać w ciemnościach miałam codzienny problem z zaśnięciem nie mówiąc już o tonacji nocnej każdej z osób leżących na sali nie pomijając i mnie bo dopiero tutaj dowiedziałam się , że  w nocy śpię mając bezdech - pierwszy raz mi ktoś o tym powiedział więc muszę o tym więcej poczytać i skonsultować tą wiadomość z lekarzem rodzinnym. W sumie przez te wszystkie dni miałam tylko kilka badań zrobionych , które mogły być wykonane w ciągu powiedzmy trzech dni a nie ponad tygodnia ............w tedy by z pewnością nie doszło do infekcji mojego gardła i przeziębienia bo jak mrozy przyszły to oknami ze wszystkich stron leciało zimno nie mówiąc o korytarzach gdzie w ogóle była zimnica  . W niektórych salach panie miały pomiędzy oknami koce by zimno tak nie wchodziło do środka , chodzono w grubych swetrach po korytarzach a ja nawet dwa dni przed wyjściem siedziałam pod oknem w kurtce , którą mi przywieziono bo myślałam , że do domu wyjdę w poniedziałek..............i jak tu człowiek ma być zdrowy.


 

Taki oto widok towarzyszył mi z okna przez cały pobyt w szpitalu nieraz siedząc na łóżku liczyłam przejeżdżające duże samochody bo tylko one były widoczne ponad murem szpitala. Miałam przez dwa dni problemy z boleściami w dolnej części brzucha i bólem w dolnej części kręgosłupa o tabletki na ból musiałam się prosić ale w końcu dano mi jedną wieczorem ale rano znowu ból był nie do wytrzymania i musiałam cierpieć cały dzień aż wieczorem do wizyty-  potem dopiero zaaplikowano mi zastrzyk. Ból minął po trzech dniach ale za to znowu ochrypłam a nad ranem wyplułam dwie wielkie kluski ropnej wydzieliny i wiedziałam , że jestem chora. Przekonanie lekarzy na każdej kolejnej wizycie o tym fakcie trwało przez dwa dni ,  kaszel się strasznie nasilił , że poszłam w godzinach popołudniowych do lekarza mówiąc mu , że tak dalej nie może być i proszę o antybiotyk bo się wykończę tym kaszlem. Nie mam tutaj przy sobie słuchawek ale zaraz do pani zajrzę na salę ........to zaraz trwało aż do wieczornej wizyty kiedy to inny lekarz mnie zbadał i za jakiś moment siostra przyniosła antybiotyk i tabletkę od kaszlu - już w nocy poczułam znaczną ulgę - czy nie mogło być to wcześniej podane. Rano o godzinie 6.00 będzie  szósta dopiero tabletka antybiotyku mam cichą nadzieję że nie będzie gorzej bo kaszel nadal mnie męczy i to jeszcze silny. Poszedł człowiek na badania a wrócił chory............tylko ze szpitalnym wypisem ciężko jest mi się zgodzić bo wynika z niego , że już przyszłam na badania do szpitala chora -  czytaj to co odbierasz i to co podpisujesz ? Taka moja rada na przyszłość.


 

 Ewita 56  w komentarzu na blogu napisała : czarne litery na zielonym tle - nic nie widze - pytam się was czy aż tak jest źle bo mnie to nie sprawia trudności dla mnie wszystkie litery są czytelne ale mogę panel środkowy rozjaśnić.........?

 

 

MÓJ GARNEK.PL            MOJE YOU TUBE                  MOJE SLAJDY

 


Podziel się

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wystawa w orzeskim MOK - u - Malarstwo Klaudii Pawelec-Gliklich.

niedziela, 22 stycznia 2012 16:46

 DSC08233.JPG

 

DSC08292.JPG

 

DSC08228.JPG

 

 http://tulipan.digart.pl/

WYSTAWA  MALARSTWA KLAUDII PAWELEC - GLIKLICH W ORZESKIM MOK-u ZDJĘCIA Z WYSTAWY Z PODKŁADEM MUZYCZNYM.

 

DSC08241.JPG

 

DSC08265.JPG

 

DSC08243.JPG

 

DSC08249.JPG

 

Byłam ostatnio w orzeskim MOK- u na wystawie akwareli malowanych przez Żorską malarkę Panią Klaudie Pawelec - Gliklich. W swoim ponad kilkuletnim  dorobku ma sporo prac, które były już nieraz wystawiane w naszym województwie .........dominują w jej pracy przeważnie motywy kwiatowe. Wystawa była naprawdę udana i przyszło na nią sporo osób - każdy podziwiał i przyglądał się pięknym obrazom a po przywitaniu malarki można było zamienić z nią osobiście kilka słów dowiedzieć się z czego czerpie inspiracje malarskie i można było wypić dobrą kawę.

 

DSC08275.JPG

 

 DSC08264.JPG

 

DSC08278.JPG

 

DSC08251.JPG

 

 

Pani Klaudia Pawelec - Gliklich mieszka w Żorach to w sumie niedaleko od Orzesza tam tworzy swoje prace i naucza w szkole przedmiotu plastyki - czyli jest nauczycielką. Studia ukończyła w 2007 w Cieszynie na Uniwersytecie Śląskim a kierunkiem studiów była Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych. Jej specjalizacją było malarstwo a nauki pobierała w pracowni profesora Tadeusza Rusa. Między innymi pani Klaudia jest uczestniczką wielu wystaw malarskich i fotograficznych jak zarówno indywidualnych i również wystaw zbiorowych.  Ja panią Klaudie zapoznałam na naszym  plenerze organizowanym przez MOK , który był w Mikołowie.

 

 DSC08252.JPG

 

page.jpg

 

DSC08317.JPG

 

Myślą przewodnią malarki jak sama pisze na swoich stronach jest działanie artystyczne a inspiracją jest otaczający ją świat , duże znaczenie odgrywa tutaj bazgroł dziecięcy - który właśnie widoczny jest w akwareli , która jest fascynacją dla malarki. Nieprzewidywalność i zarazem duża swoboda w działaniu skrada artystce większość jej czasu.

 

DSC08256.JPG
 

 DSC08310.JPG

 

page.jpg

 

DSC08318.JPG

 

page.jpg

 

DSC08260.JPG

 

ULUBIONY UTWÓR PANI KLAUDII........

 

Moi drodzy pozdrawiam was ciepło a zarazem tą notką na jakiś czas pożegnam się z wami - siła wyższa tam gdzie jutro mnie wysyłają niestety nie ma dostępu do netu - będę odpoczywać na szpitalnym łóżku. Jak to wszystko długo potrwa nie mam pojęcia ale mam nadzieję , że za parę dni wrócę...................do zobaczenia po moim powrocie.

 

 DSC08238.JPG

 

DSC08312.JPG

 

DSC_0066.JPG

 


GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK      FB.SKARBY

 


Podziel się

komentarze (10) | dodaj komentarz

XX Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Zawadzie połączony z jasełkami i licyt

piątek, 20 stycznia 2012 22:31

 DSC08139.JPG

 

 DSC08135.JPG

 

 

XX FINAŁ WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY W ZAWADZIE POŁĄCZONY Z LICYTACJĄ PRZEDMIOTÓW - SLAJD Z MUZYKĄ - ZOBACZ.

 

DSC08137.JPG 

 

 page.jpg

 

 

DSC08141.JPG

 

 

Jasełka w Gimnazjum - Orzesze - Zawada. ( 1 )

Jasełka w Gimnazjum - Orzesze - Zawada. ( 2 )

Jasełka w Gimnazjum - Orzesze - Zawada. ( 3 )

Jasełka w Gimnazjum - Orzesze - Zawada. ( 4 )

Jasełka w Gimnazjum - Orzesze - Zawada. ( 5 )

 

 

 DSC08145.JPG

 

 

DSC08146.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC08156.JPG

 

 

Męczące są te przerwy na W.P - ciągle coś ulepszają , udoskonalają jak jest jedno to drugie znika a człowiek kiedy ma czas to faktycznie nic zrobić na blogu nie potrafi. Czy to u wszystkich tak jest , bo ja mam już tego wszystkiego serdecznie dosyć. Wszystko co napisałam znikło przy zapisywaniu........ciągle zapominam do folderu zrobić kipię.

 

 

DSC08226.JPG

 

 

DSC08163.JPG

 

 

DSC08160.JPG

 

 

DSC08177.JPG

 

 

DSC08179.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC08192.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC08198.JPG

 

 

page.jpg

 

 DSC08196.JPG

 

 

DSC08207.JPG

 

 

page.jpg

 

 

DSC08217.JPG

 

 

DSC08215.JPG

 

 

DSC08223.JPG

 

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK      FB.SKARBY

 

 


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Szopka Bożenarodzeniowa w kościele pw Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Orzeszu.

piątek, 20 stycznia 2012 9:14

Gorący chłopak - takiemu to nawet w zimie nie ma zimno.....

czwartek, 19 stycznia 2012 21:42

 

DSC06829.JPG

 

 

DSC06826.JPG

 

 

W pierwszej chwili myślałam , że mam przewidzenia mojej koleżance zimno było w ręce chociaż miała na ręce rękawiczki a tu przed oczyma ukazuje się taki widok i to w środku zimy. Potem szybko przebiegła mi po głowie myśl - w szkole ukradli mu spodnie miał wf i tak zmuszony musiał iść przez całe miasto do domu. Kiedy nas mijał koleżanka nie wytrzymała i się go pyta : nie jest ci zimno , odpowiedź padła że nie nawet nie było sprzeciwu by mu zdjęcie zrobić. Na sam widok mam ciarki po plecach bo ze mnie straszny zmarzlak a tu widocznie chłopak się hartuje - tylko aby jak dorośnie nie odbiło się to na jego zdrowiu. Siwy powiedział gdy mu to zdjęcie pokazałam , że jest to tylko zwrócenie uwagi na siebie - szpanerstwo w młodym wieku a potem będzie żałowanie.Takiego gorącego chłopaka spotkaliśmy na Gliwickiej ( ul. nosi taką nazwę ) w Orzeszu kiedy to wracaliśmy wczoraj do domu ze spaceru. Dzisiaj na blogu z prawej strony wstawiłam mapkę naliczającą wizyty państw - dzisiaj było ich tutaj aż 13 nie licząc naszego kraju......na Geostat.Pl -  pokazywane wizyty są w inny sposób.

 

 

DSC06827.JPG

 

DSC06828.JPG

 

GARNEK.PL  YOUTUBE  FACEBOOK.M  SAMO ŻYCIE  SLAJDZIK      FB.SKARBY

 


Podziel się

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 29 maja 2017

Licznik odwiedzin:  3 526 689  

Czas ucieka dzień po dniu

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Zobacz co tu jest

O moim bloogu

Wszystko w jednym miejscu - nie oczom dla krytyki lecz sercu dla wspomnień.

O mnie

Starsza .......
Maria Wacławek
mariaokmar@wp.pl
Skype: MariaOkmar
gg: 6673264
    Orzesze
Mój foto blog o mojej miejscowości oraz okolicy i nie tylko o niej. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na Ziemi, nowych ludzi, zwierzęta,rośliny i kocham kwiaty - potrafię cieszyć się każda chwilą swojego życia. To blog o moich wycieczkach , wyjazdach , spotkaniach o codziennym niezbyt ciekawym życiu a zdjęcia po prostu z życia wzięte i są mojego autorstwa . Bliższy jest Świat memu światu przy pomocy migawki aparatu. Pół wieku minęło i jeszcze troszkę, kocham moich wnuków - no i małą wnusie. Artystka Ciebie kocham też chociaż jesteś tak daleko od domu.

***************************************** ************************** Blog DKF Orzesze ************************************** ************************************** PustaMiska - akcja charytatywna ***************************************** free counters
Free counters
Facebook
Darmowe liczniki

Ulubione strony

Albumy blogowe .

BLOGI ROKU

Blogi które odwiedzam

Fotografia

Muzyka

Przepisy - kuchnia

Turystyka

Ulubione strony

Zaglądam czasami

Zamki...

***************************************** Radio ***************************************** TYLKO NAJLEPSZE BLOGI *****************************************
***************************************** ***************************************** Pierwsze uczucia, to kwiaty wiosenne,co się własną upajają wonią: Przed żywszym blaskiem jeszcze w cień się chronią i wierzą jeszcze w swe trwanie niezmienne.Po nich,ach!inne stubarwne, płomienie,znów zakwitają i za słońcem gonią:Wiedzą, że zwiędną, więc czasu nie trwonią i gaszą tylko pragnienia codzienne. ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wołaj aż ktoś usłyszy ...Wołaj na przekór ciszy...Wołaj w świat skuty mrokiem, aż się otworzą źrenice okien...Wołaj, zaufaj sobie ...Wołaj, aż ktoś odpowie...Wołaj do śpiących ludzi, aż między nimi człowieka zbudzisz... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Ile razem dróg przebytych ile ścieżek przedeptanych ile deszczów, ile śniegów wiszących nad latarniami.Ile listków, ile rozstań ciężkich godzin w miastach wielu i znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu.Ile w trudzie nieustannym wspólnych zmartwień , wspólnych dążeń ile chlebów rozkrajanych pocałunków ? schodków ? książek ? oczy twe jak piękne świece a w sercu źródło promienia więc ja chciałbym twoje serce ocalić od zapomnienia .U twych ramion płaszcz powisa krzykliwy, z leśnego ptactwa długi przez cały korytarz przez podwórze , aż gdzie gwiazda Wenus a tyś lot i górność chmur blask wody i kamienia chciałbym oczu twoich chmurność ocalić od zapomnienia . ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Miej nadzieję ona pomaga W niej jest siła i odwaga W niej jest szczęście czar radości Jeśli chcesz u Ciebie zagości Z nią łatwiej żyć Myśl pełną wspomnień szybciej zmyć Bo ona wypełnia drogę marzeń Ludzkich pragnień i wszystkich zdarzeń I jak chcesz zostanie już z Tobą Będzie Twych myśli drugą połową ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Przepis na miłość jest bardzo prosty: dwie łyżki dobroci, szczypta zrozumienia, trzy garście słodyczy. Można dodać jeszcze: kilka promieni słońca, parę łez szczęścia, spokój domowy i śmiech dzieci.. Zmieszać to wszystko, w jedną wielką bryłę, która pomoże nam przetrwać wszystkie życiowe burze... ***************************************** ***************************************** Gdy słońce ześle na ziemię swój blask znów myśli me płyną od nieba do gwiazd gdy barwne kwiaty się chylą do rąk podnoszę do góry wzrok Tam w niebie wysokim jest dobro i zło podziwiam obłoki nim padnie z nich grom i szukam daremnie słów, które wziął wiatr i czego mi jeszcze brak Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca gdy dzień nie dzieli a noc nas łączy troszeczkę ziemi, troszeczkę serca tego pragniemy by piękniej żyć Troszeczkę ziemi, troszeczkę nieba bo chmur i cieni nam już nie trzeba Troszeczkę ziemi, troszeczkę słońca trochę nadziei i więcej nic. ***************************************** ***************************************** Czas ucieka niczym przelewająca się przez ręce woda. Tyle chcemy zrobić, a czasu tak mało. Dlatego kochamy, nienawidzimy, Kłócimy się, godzimy Bo wiemy, że ten dzisiejszy dzień Może być tym ostatnim. Ciągle powtarzamy sobie słowa: "Carpe diem" - żyj chwilą, chwytaj dzień. Więc staramy się go łapać, Ale nie zawsze nam to wychodzi. Po kilku nieudanych próbach Rezygnujemy z dalszych. Boimy się kolejnego zawodu, Nie chcemy cierpieć, płakać. Jednak, mimo wszystko, ryzykujemy jeszcze raz... I udaje się! Złapaliśmy kolejny dzień. Dzięki temu jesteśmy szczęśliwi i wiemy, że nasze życie dzięki temu jest Jaśniejsze, piękniejsze, po prostu nasze! ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch podobnych nocy, dwóch tych samych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy... ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us ***************************************** Wiersze.bej.pl *****************************************

www.garnek.pl/starsza

***************************************** ***************************************** Wycinanka ze snów Ze złotej bibułki mój świat , codziennie jak dziecko wycinam Obłoki rozwiane na wiatr, dym z komina i płotek i sad Ten świat spod dziecinnych nożyczek owiany przez zapach i blask Pełen róż ,których już nie policzę , szczęśliwy świat i czas Co dzień ,co noc gdy smutek oczy ćmi Ze strzępków barwnych wycinam własne sny Ze złotej bibułki mój świat, nieważny, niezbędny jak kwiat Świat bez trosk dobry los, małe szczęście ta wycinanka snów Co dzień ,co noc... ....ta wycinanka snów. /S.Przybylska/ ***************************************** Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Dodaj do Kciuk.pl ***************************************** www.michalkiewicz.pl - strona autorska Stanisława Michalkiewicza ***************************************** Polecam 990px.pl *****************************************

Szukaj a może znajdziesz

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Statystyki

Odwiedziny: 3526689
Wpisy
  • liczba: 1552
  • komentarze: 8107
Galerie
  • liczba zdjęć: 256
  • komentarze: 113
Punkty konkursowe: 2799
Bloog istnieje od: 4077 dni

Miło mi będzie jak tu znowu wrócisz

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Horoskop

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl

Lubisz , daj plusa